Gowin: służby powinny interesować się rodzinami ważnych urzędników

Gowin: służby powinny interesować się rodzinami ważnych urzędników

Dodano:   /  Zmieniono: 
Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin (fot. PAP/Adam Warżawa) 
- Dobrze byłoby wprowadzić przepisy, które zobowiązują służby do interesowania się członkami rodzin wysokich urzędników państwowych. Dzisiaj takiego przepisu nie ma - oświadczył Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości (PO).

Jarosław Gowin był w Gdańsku, gdzie - jak mówił - chciał zapoznać się z działaniami wymiaru sprawiedliwości dotyczącymi prezesa spółki Amber Gold Marcina P. Polityk PO oświadczył, że w sprawie Amber Gold państwo nie wywiązało się ze swoich obowiązków w sposób satysfakcjonujący. Jednocześnie Gowin bronił działań wymiaru sprawiedliwości wobec Marcina P. Gowin ocenił też, że w sprawie Amber Gold trzeba wyjaśnić rolę nie tylko sądów, ale też innych instytucji państwowych - w tym przede wszystkim policji i prokuratury.

Sprawa syna Tuska

Wieczorem minister sprawiedliwości odniósł się do sprawy Michała Tuska - syna premiera i szefa PO Donalda Tuska. Michał Tusk pracował jednocześnie dla gdańskiego lotniska oraz przewoźnika OLT Express, spółki należącej do Marcina P., szefa spółki Amber Gold, o której mówi cała Polska. Szef Portu Lotniczego w Gdańsku stwierdził, że Michał Tusk nie zostanie zwolniony za współpracę z przewoźnikiem. Marcin P. pytany przez "Wprost" stwierdził, że syn premiera zdradzał tajemnice handlowe swojego pracodawcy - szef lotniska zaprzeczył temu stwierdzeniu,

Gowin: Tusk zostałby ostrzeżony

- Gdyby cokolwiek w działalności Marcina P. wskazywało na związki z obcymi wywiadami, to premier zostałby ostrzeżony - powiedział w TVN24 Jarosław Gowin. Odnosząc się do sprawy syna szefa PO Gowin stwierdził, że w Polsce nie ma przepisów regulujących kwestię zainteresowania służb rodzinami ważnych polityków. - Jakie jest moje własne stanowisko w tej sprawie? Uważam, że dobrze byłoby wprowadzić przepisy, które zobowiązują służby do interesowania się członkami rodzin wysokich urzędników państwowych. Dzisiaj takiego przepisu nie ma - powiedział minister,

"Od tego jest policja"

Gowin dodał, że stawianie zarzutów instytucjom takim jak ABW czy Donaldowi Tuskowi byłoby nieuczciwe. - ABW nie ma obowiązku zajmować się taką spółką jak Amber Gold. Od tego jest policja - stwierdził minister.

Afera z Amber Gold

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. Tydzień temu spółka ogłosiła decyzję o likwidacji. W miniony piątek prezesowi Amber Gold Marcinowi P. postawiono sześć zarzutów: prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej, prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na kupnie i sprzedaży wartości dewizowych bez wpisu do rejestru działalności kantorowej, posłużenie się fałszywymi potwierdzeniami przelewów na kwotę 50 mln zł podczas rejestracji spółki przed sądem. Marcin P. jest też podejrzany o niezłożenie sprawozdania finansowego spółki za lata 2009, 2010 i częściowo 2011 r., do czego się przyznał.

zew, PAP, TVN24