Uniwersytet Warszawski zaingurował rok akademicki

Uniwersytet Warszawski zaingurował rok akademicki

Orzełek nad bramą UW, fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
Wsparcie dla międzyobszarowych studiów, kierunków anglojęzycznych i dla badań prowadzonych na najwyższym poziomie zadeklarował podczas poniedziałkowej inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Warszawskim nowy rektor uczelni dr hab. Marcin Pałys.

Pałys - pełniący funkcję rektora od września tego roku - podczas przemówienia inauguracyjnego zaznaczył, że uniwersytet powinien wspierać międzyobszarowe - wykraczające poza wąskie specjalności - programy studiów, tworzone przez co najmniej dwa wydziały.

- Na razie nie ułatwiamy studentom korzystania z potencjału całego uniwersytetu, a jedynie z tego, co oferują poszczególne wydziały. To przecież jest niezgodne z samą ideą uniwersytetu. Znakiem rozpoznawczym naszej uczelni powinny stać się zwłaszcza studia nazywane teraz międzyobszarowymi, takie jak odnowione Międzywydziałowe Indywidualne Studia Humanistyczne i Międzywydziałowe Indywidualne Studia Matematyczno-Przyrodnicze - jedne i drugie stworzone na UW. To powinny być takie studia kategorii A+, na których studiować mogłoby ok. 10 proc. najbardziej utalentowanych studentów studiów stacjonarnych. Musimy im umożliwić większą swobodę w kształtowaniu programu studiów, rzecz jasna przy zapewnieniu zindywidualizowanego wsparcia - mówił rektor.

Innym z priorytetów nowego rektora mają być kierunki anglojęzyczne, których tworzenie rektor chce wspierać. Pałys poinformował, że na razie na UW studiuje ok. 1,8 tys. cudzoziemców i że kształcenie studentów z zagranicy jest dla jego uczelni bardzo ważne.

Wśród działań uczelni istotne ma być również dbanie o rozwój pracowników uczelni. Rektor zwrócił uwagę na paradoks, że uniwersytet stawia na kształcenie studentów, a nie swoich pracowników. Dlatego rektor chce częściej organizować szkolenia dla kadry. UW ma ponad 6 tys. pracowników, w tym ponad 3 tys. to nauczyciele akademiccy.

Pałys wyjaśnił, że na uczelni muszą być wspierane nie tylko badania stosowane, których celem jest dostarczenie wymiernych korzyści, ale również badania podstawowe, których celem jest po prostu badanie natury różnych zjawisk. Zapewnił, że jeśli badania będą prowadzone na wysokim poziomie, będzie je wspierał niezależnie od dziedziny badań, pozycji czy stopnia naukowego kierowników.

Podczas uroczystości wykład inauguracyjny pt. „Cząstka Higgsa, czyli skąd się bierze masa we wszechświecie" wygłosił prof. Jan Królikowski z Wydziału Fizyki UW. Fizyk przypomniał, że 4 lipca tego roku w ramach dwóch wielkich eksperymentów ATLAS i CMS prowadzonych w CERN ogłoszono odkrycie ciężkiej cząstki, która może okazać się cząstką Higgsa - dowodem na istnienie "pola Higgsa", którego interakcje z cząstkami miałyby decydować o ich masie.

Badacz opowiedział, że istnienie takiej cząstki było kluczem do teorii sprzed niemal 50 lat - Modelu Standardowego - która opisuje zjawiska zachodzące na bardzo małych odległościach. Zobrazował, że jeśli atom byłby wielkości boiska piłkarskiego, to jądro atomu miałoby średnicę 1 cm. Cząstki, których szukają fizycy są jeszcze 10 tys. razy mniejsze. Badacz zwrócił uwagę, że aby zbadać najmniejsze cząstki potrzeba największych na świecie detektorów.

Samego bozonu naukowcy nie zaobserwowali bezpośrednio - czas jego życia jest zbyt krótki (to zaledwie 10^-23 sek.). Fizycy mogli jedynie obserwować produkty jego rozpadu. Jednak szukanie tych cząstek jest bardzo trudne, bo w tej samej sekundzie powstają ogromne ilości innych zdarzeń. Prof. Królikowski przyznał, że szukanie produktów rozpadu potencjalnego bozonu Higgsa "to jak szukanie igły w milionie stogów siana."

Fizyk z UW porównywał też koszty programu Wielkiego Zderzacza Hadronów z innymi wydatkami. Powiedział, że dotychczas na badania w LHC wydano 6 mld franków szwajcarskich. Taką kwotę można by porównać z przyznawaniem rocznie każdemu obywatelowi Unii Europejskiej jednej kawy. Byłby to również koszt 4 bombowców Stealth B2. Z kolei koszt eskadry F16 dla Polski pokryłby połowę kosztów LHC.

W tym roku na 20 wydziałach UW studiują 52 tys. osób, z czego 17 tys. rozpoczyna studia w tym roku.

mp, pap

Czytaj także

 0