Polityk PiS do dziennikarza TVN o „porażce edukacyjnej”. „We trzech próbowaliście i nie daliście rady”

Polityk PiS do dziennikarza TVN o „porażce edukacyjnej”. „We trzech próbowaliście i nie daliście rady”

Waldemar Buda, Piotr Mueller, Robert Gontarz i Maciej Knapik
Waldemar Buda, Piotr Mueller, Robert Gontarz i Maciej Knapik Źródło: sejm.gov.pl, X / PiS Live
Politycy PiS i dziennikarz TVN próbowali ustalić, czy Karol Nawrocki musi prosić rząd o opinię ws. udziału w posiedzeniu Radu Pokoju. Mimo kilku minut wymiany zdań nie udało im się dojść do porozumienia w tej sprawie.

Politycy PiS Waldemar Buda, Piotr Mueller i Robert Gontarz zorganizowali konferencję prasową ws. umowy z Mercosurem i zapowiadanej skargi przez polski rząd do TSUE, która ostatecznie według nich nie została złożona. W sekcji pytań Maciej Knapik z „Faktów” TVN chciał uzyskać komentarz ws. potencjalnego udziału Karola Nawrockiego w inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju Donalda Trumpa, które odbędzie się 19 lutego w Waszyngtonie.

Mueller w swojej wypowiedzi zaznaczył m.in. „warto spróbować w tym formacie wziąć udział, ponieważ nic na tym stracić nie możemy”. Dziennikarz dopytał skąd w takim razie wahanie polskiego prezydenta. – W Polsce mamy taki, a nie inny system, jeżeli chodzi o podejmowanie decyzji w sprawach międzynarodowych. W związku z tym ustrojowo u nas te kompetencje są właściwie współdzielone pomiędzy rządem a panem prezydentem – zaczął europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

– Konstytucja tutaj wskazuje określone mechanizmy. W związku z tym pan prezydent też zwrócił się wprost o opinię, już nie pamiętam dokładnie, czy rządu czy MSZ-u. I chyba ta opinia też nie jest taka jednoznaczna. Sam premier Tusk też wypowiada się w sposób taki niejednoznaczny co do tej rady finalnie długoterminowo. W związku z tym to pokazuje też, że to jest wyzwanie, jeżeli chodzi o jednoznaczne stanowisko Polski w tym obszarze – dodał Mueller.

Nieszablonowy przebieg konferencji z udziałem polityków PiS i dziennikarza TVN

Knapik w związku z tym przytoczył słowa Nawrockiego, że Donald Tusk „może swojemu synowi powiedzieć, gdzie może lecieć, czy swoim wnuczkom”. – Czym innym jest udział w spotkaniach, jeżeli chodzi o kwestie bilateralne głowy państwa z innymi głowami państwa czy premierami, a czym jest formalne uczestniczenie jako kraj, tak? W tej procedurze wymagana jest zgoda parlamentu – tłumaczył polityk PiS.

– W związku z tym to należy rozróżnić i faktycznie pan prezydent ma samodzielność w zakresie reprezentowania Polski za granicą, bo jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej. To wprost wynika literalnie z Konstytucji, w związku z tym to jedno nie przeczy drugiemu – kontynuował Mueller. Reporter zarzucił eurodeputowanemu, że „trochę kluczy”, ale Mueller odesłał Knapika do Konstytucji i pozostał przy swoim zdaniu.

Z pomocą partyjnemu koledze przyszedł Gontarz, który zapewnił, że Nawrocki „na pewno zrobi to, co jest najlepsze”. – Panie redaktorze, myślę, że pan to doskonale rozumie, ale nie chce tego przyznać. To znaczy, pan prezydent podejmuje decyzję co do wizyt… – wtrącił Buda. – Tak pan myśli, że rozumiem, ale udaję, że nie rozumiem, że udaję… że rżnę głupa, tak? – mówił z uśmiechem dziennikarz. – A tą reakcją tylko pan to potwierdził – zareagował mocno rozbawiony europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Zamieszanie na konferencji PiS. „Nie, ja właśnie nie rozumiem, a to pan udaje, że ja rozumiem”

– Pana uśmiech to sugeruje – dodał Mueller. Knapik domagał się jasnej odpowiedzi, czy Nawrocki potrzebuje rady i wskazówki od rządu, czy nie. – A czyli jednak pan dalej udaje, że nie rozumie – powiedział Buda. – Nie, ja właśnie nie rozumiem, a to pan udaje, że ja rozumiem – wyjaśnił reporter. – Czyli wyżej pana oceniamy, niż pan siebie ocenia – przekonywał Mueller. – Doskonale pan rozumie, natomiast nie chce pan wytłumaczyć to swoim widzom, więc ja to zrobię za pana – stwierdził Buda.

Knapik przystał na tę propozycję. Dziennikarz i politycy nadal nie byli w stanie dojść do konsensusu. – Formalnie chciałby przed takim spotkaniem pan prezydent, co jest zupełnie oczywiste, wiedzieć, jakie jest stanowisko rządu w tym zakresie i czy można się spodziewać tego i należy rozmawiać w tym kierunku, że być może Polska będzie partycypowała formalnie jako członek w tej Radzie Pokoju – podsumował Buda.

Gontarz w końcu przywołał anegdotę ze studiów, zgodnie z którą jeśli ktoś nie zrozumie jakiegoś trudnego zagadnienia za pierwszym razem, to nie zrozumie również za tysięcznym. – To we trzech żeście panowie próbowali i nie daliście rady. No dobrze. No to trudno. Dziękuję serdecznie – podsumował reporter. – Porażka edukacyjna – zakończył Buda.

Czytaj też:
Jarosław Kaczyński uderzył w TV Republika? „Bardzo chętnie w to wierzę”
Czytaj też:
Żurek o potężnych uchybieniach Ziobry. Zacytował list od Kaczyńskiego