Syndyk Amber Gold jak z komedii "Tajne przez poufne"

Syndyk Amber Gold jak z komedii "Tajne przez poufne"

Dodano:   /  Zmieniono: 7
Czy klienci Amber Gold odzyskają swoje pieniądze? (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Pojawiamy się w biurze syndyka Amber Gold. Atmosfera ospała. Kiedy prosimy o numer telefonu urzędującej tam pracownicy, dostajemy numer na kartę pre-paid. Dlaczego nie na abonament? Przed kim chcą ukryć swoje bilingi? Ale to nie wszystko. Pełnomocnik syndyka dzwoni do nas z zastrzeżonego numeru. Czujemy się jakbyśmy uczestniczyli w komedii "Tajne prze poufne" a nie przebywali w poważnym biurze likwidowanej firmy, której upadek wstrząsnął opinią publiczną.
Syndyk uważa, że "wyłapał" wszystkie składniki majątku. 15 września przedstawił sądowi sprawozdanie o stanie majątku i zobowiązaniach Amber Gold.

Syndyk urzęduje w zabytkowej kamienicy, w której do niedawna było jedno z biur Amber Gold i dwustumetrowe mieszkanie należące do spółki. Wybraliśmy się do biura, żeby zobaczyć jak idzie odzyskiwanie majątku, by zaspokoić tysiące klientów oszukanych przez parabank. Nie widać, żeby praca szła pełną parą. W biurze pusto i sennie, na dole paczki, które bez trudu można byłoby wynieść na ulicę. Nikt nie zadałby nawet pytania.

Urzędujące na górze dwie pracownice syndyka ożyły dopiero na nasz widok. Wokół sporo pamiątek po Amber Gold. Na wieszaku ścienny kalendarz. Pracownicy firmy państwa P. pozują w starożytnych strojach. Na biurku urzędniczki syndyka puste opakowanie po czekoladce w kształcie sztabki złota i z wytłoczonym napisem Amber Gold.

- Przejadacie majątek firmy! - żartujemy.
- Nie ma dowodów, że zjedliśmy te słodycze - słyszymy w odpowiedzi.

Na żartach się kończy, syndyk nie chce rozmawiać z prasą. Komunikuje się tylko przez pełnomocnika. Szkoda, bo jest go o co spytać. Choćby o to, dlaczego on, prokuratura i inne instytucje nie starają się zabezpieczyć majątku, którym nadal dysponują założyciele Amber Gold.

Więcej o majątku Amber Gold w najnowszym numerze tygodnika "Wprost", który od niedzielnego południa jest dostępny w formie e-wydania.

Najnowsze wydanie "Wprost" jest też dostępne na 
Facebooku.
+
 7

Czytaj także