Były szef SLD: w Sojuszu zdobywają wpływy pseudopatrioci

Były szef SLD: w Sojuszu zdobywają wpływy pseudopatrioci

Dodano:   /  Zmieniono: 
Krzysztof Janik (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Siwiec to jest inteligentny zawodnik. Myślę, że odchodząc, chciał walnąć pięścią w stół i powiedzieć: Chłopy basta, bo za chwilę nie będzie kim dowodzić. Możliwe, że Siwiec swoim odejściem, chciał zmobilizować Millera i Kwaśniewskiego, żeby się spotkali - mówił na antenie RMF FM polityk SLD Krzysztof Janik.
- Mam takie wrażenie, że w SLD z powrotem zaczyna zdobywać wpływy taka grupa pseudopatriotów SLD-owskich, których filozofia jest tak jak z tej słynnej bajeczki: ciasne, ale własne. Zdobywamy te 25 mandatów - ja, szwagier i żona szwagra - mówił Janik.

Były szef SLD przekonywał, że Leszek Miller dałby sobie radę, gdyby jego partia wygrała wybory. - Dla mnie nie ma tu wątpliwości. Czy by chciał administrować w imieniu SLD? Tu miałbym pewne wątpliwości. Ale sądzę, że być takim nestorem, liderem intelektualnym, politycznym - na pewno tak - przekonywał.

W opinii Janika Aleksander Kwaśniewski mus dojrzeć do decyzji o powrocie do polityki. - Potrzebuje wielu impulsów i wielu rozmaitych wydarzeń, które by go zmobilizowały - mówił. - Ja pamiętam sytuację sprzed lat 20, kiedy przymierzał się do kandydowania w wyborach i bardzo długo nosił się z tą decyzją, ale jak się wykokosił, to wygrał - podkreślił.

- Poza SLD i Palikotem jest też lewica, jest też życie na lewicy - zaznaczył Janik.

ja, RMF FM
 0

Czytaj także