Zapewne była to kropla, która przeważyła szalę. Bo przecież Mariusz Łapiński miał także inne osiągnięcia: wypłacenie milionowej premii pracownikom ministerstwa, zakup luksusowych samochodów oraz nagranie i rozesłanie do placówek służby zdrowia płyty kompaktowej, na której minister Łapiński mówi o osiągnięciach ministra Łapińskiego.
Wszystko to jednak, podobnie jak szumna akcja "leków za złotówkę", były rzeczy bardziej śmieszne niż groźne. Tak naprawdę groźne jest to, że minister Łapiński zdemontował stary system Kas Chorych w zamian przeforsowując ustawę o Narodowym Funduszu Zdrowia. W ten sposób nie dość, że skutecznie i do reszty zdezorganizował funkcjonowanie służby zdrowia, ale także skazał nas na powrót do starego systemu rozdzielczo-nakazowego. I dopiero po jego wejściu w życie, w połowie roku, ci wszyscy, którzy krytykowali reformę wprowadzoną w 1999 roku, przekonają się jak źle funkcjonować może służba zdrowia.
Michał Zieliński