Justin Stanfield Thomas, 35-latek z Arizony, zginął po tym jak śmiertelnie ranił go... czteroletni syn. Chłopak postrzelił ojca z broni należącej do kolegi mężczyzny.
Czterolatek podczas wizyty u kolegi ojca wziął do ręki należący do mężczyzny pistolet i spytał co to za przedmiot. Chwilę później dziecko pociągnęło za spust - kula trafiła ojca chłopca w klatkę piersiową. Mimo natychmiastowego udzielenia pomocy mężczyźnie i przewiezienia go do szpitala nie udało się go uratować.
W związku ze sprawą nikomu nie postawiono zarzutów - policja tłumaczy, że był to nieszczęśliwy wypadek.
arb, CNN
W związku ze sprawą nikomu nie postawiono zarzutów - policja tłumaczy, że był to nieszczęśliwy wypadek.
arb, CNN
