Sławomir Mrożek. Poza sytuacją

Sławomir Mrożek. Poza sytuacją

Dodano:   /  Zmieniono: 
Odszedł Wielki pisarz, dramaturg i rysownik. Ale przede wszystkim człowiek osobny, nieoswajalny, niepoprawny.

Słyszałem to na własne uszy. [Gombrowicz] był zaczepny i ciągle tworzył dziwne sytuacje, co pracowało na jego korzyść. Czerpał z nich. A ja nie dawałem się w to wciągać, bo taką mam naturę. Wreszcie powiedział na głos, że Mrożek jest „poza sytuacją”, i dał mi spokój” – mówił autor „Tanga” w wywiadzie dla „Playboya” dwa lata temu. Kiedy się jednak myśli o Sławomirze Mrożku parę dni po jego śmierci, przychodzi do głowy, że bycie „poza sytuacją” dobrze określa nie tylko jego towarzysko-twórcze zmagania z Szefem (jak nazywał Gombrowicza), ale także to, że już od dawna bywał i był „poza sytuacją”, nie taki, jak się spodziewano, niepoprawny (w lepszym i gorszym sensie tego słowa), osobny, nieoswajalny.

W Borzęcinie i na Jukatanie

Więcej możesz przeczytać w 34/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także