Salon zawiedzionych

Salon zawiedzionych

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ogłoszenie przez Ewę Kopacz składu nowego rządu nie dla wszystkich stało się okazją do otwierania szampana. „Wprost” robi przegląd „salonu zawiedzionych”.

To karuzela. Teraz wiem jeszcze mniej niż wtedy, kiedy tam wchodziłem – mówił mi w połowie tygodnia jeden z ministrów po spotkaniu z przyszłą premier. Prasa niemal codziennie wymieniała go jako kandydata na ministra, zmieniały się tylko resorty, które miał rzekomo objąć. Ale wyjaśnienie zagadki znała tylko Ewa Kopacz. Podobnie wypowiadali się inni rozmówcy przyszłej szefowej rządu. Jedni byli do jej gabinetu zapraszani, inni próbowali wedrzeć się sami. Ci, którym zależało na ministerialnej posadzie, próbowali próśb, czasem mniej lub bardziej subtelnych nacisków. Zdarzały się też drobne prezenty, głównie czekoladki i kwiaty. Karuzela kręciła się coraz szybciej, a wielu dopiero w ostatniej chwili dowiedziało się, że z niej spadło.

Rostowski. Poległ z lwem

Więcej możesz przeczytać w 39/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także