Konsul bez immunitetu

Konsul bez immunitetu

Konsulami honorowymi zostają często bogaci biznesmeni. Funkcję tę wypełnia się za własne pieniądze, ale przy okazji można promować swoją firmę.

O półdyplomatach, jak się złośliwie nazywa konsuli honorowych, w ostatnim czasie było w Polsce głośno za sprawą skandali, w których odgrywali role negatywnych bohaterów. W ostatnich tygodniach na pierwszych stronach gazet znalazł się konsul honorowy Rosji w Polsce Andrzej Bendig-Wielowiejski. Jego firma Unizeto realizowała kontrakty informatyczne w ZUS i w Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Wdrażała też system obiegu dokumentów w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, a niedawno wygrała przetarg na obsługę systemów KRUS.

Na jaw wyszło jednak, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego cofnęła firmie konsula certyfikat bezpieczeństwa przemysłowego, a jemu samemu odebrała uprawnienia do dostępu do informacji niejawnych. W efekcie zaczęły się pojawiać pytania, czy Rosjanie poznali tajemnice państwowe. Opozycja zaczęła się nawet domagać powołania w tej sprawie sejmowej komisji śledczej. Tym bardziej że kilka dni temu ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji zatrzymała dwie osoby, w tym prawnika pochodzącego ze Szczecina, gdzie swoją siedzibę ma konsulat kierowany przez Bendiga-Wielowiejskiego.

Więcej możesz przeczytać w 45/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0