Sekretarz i mandaryn

Sekretarz i mandaryn

Ewa Kopacz nie ufa ani Grzegorzowi Schetynie, ani Cezaremu Grabarczykowi. Ale spółdzielnia to dla niej mniejsze zło. Dlatego do kontrolowania partii wyznaczyła Andrzeja Biernata.

Kiedy pojawiają się w Sejmie, szybko otacza ich wianuszek posłów. Cezary Grabarczyk i Andrzej Biernat to ostatnio jedni z najbardziej rozchwytywanych polityków Platformy. Biernat w końcu dociera do stolika, przy którym jesteśmy umówieni. – Jaki ładny komputer pani ma, taki łososiowy – zagaja. – A pan jaką ma znajomość odcieni! – rewanżuję się. – Żona i córki mnie wyszkoliły…

Rozmowy nie udaje się jednak dokończyć, bo Biernatowi non stop dzwoni komórka, a w przerwach między rozmowami telefonicznymi podchodzą kolejni politycy PO, żeby zamienić słowo z nowym sekretarzem generalnym. – Mundurek przyciąga – ironizuje inny ze spółdzielców, który też przysiadł się na chwilę do stolika. Większość moich rozmówców z Platformy jest przekonanych, że to początek reaktywacji dawnej frakcji Grabarczyka.

Więcej możesz przeczytać w 49/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0

Czytaj także