Kryzys w SLD. Lewicowy przewrót

Kryzys w SLD. Lewicowy przewrót

Dodano:   /  Zmieniono: 12
fot. JAKUB NICIEJA / Newspix.pl / Źródło: Newspix.pl
Niezadowoleni z rządów Leszka Millera działacze SLD szykują nowy lewicowy projekt polityczny. Skupieni wokół Grzegorza Napieralskiego, chcą pozyskać m.in. Wojciecha Olejniczaka, Barbarę Nowacką i Piotra Guziała.
W połowie grudnia Leszek Miller wezwał do siebie Grzegorza Napieralskiego. Ten na spotkanie odrobinę się spóźnił, drobne problemy logistyczne. W gabinecie zastał Millera i jego dwóch bliskich współpracowników. Miller podał mu papier: decyzję o zawieszeniu w prawach członka SLD. Napieralski zauważył, że na kartce nie było podpisu Millera. –Podpisz - powiedział. Ten nie chciał. Kartka miała straszyć, a nie obwieszczać decyzję. – Podpisz – nalegał Napieralski. Z gabinetu wyproszono współpracowników szefa SLD. Napieralski i Miller zostali sami. Rozmawiali w cztery oczy. Decyzja o zawieszeniu nie nabrała więc mocy prawnej.

Niepokornego posła skutecznie zawieszono trzy tygodnie później. W dniu śmierci Józefa Oleksego. Tuż po ogłoszeniu, że Magdalena Ogórek będzie reprezentować partię w wyborach prezydenckich.

-Grzegorz był w szoku, ale szybko doszedł do siebie - tłumaczy osoba z jego otoczenia. – Widzicie, co dzieje się w partii. To się wszystko sypie. Za to zawieszenie Napieralski powinien Millera po rękach całować! - dodaje.

Dziś zawieszonemu humor dopisuje. Zdążył się zorientować, że jego opinię podziela kilku członków SLD. Kilka osób zadeklarowało, że jeśli odejdzie, odejdą wraz z nim. – Ogórek jest traktowana jako autorski pomysł Millera. Jeśli w wyborach prezydenckich nie zrobi dobrego wyniku, Miller będzie wystawiony na strzał, jak kaczka w sezonie łownym. Wtedy przyjdzie czas na zmiany - słyszymy z lewej strony sceny politycznej. Na potwierdzenie nasz rozmówca powołuje się na arytmetykę. Jego zdaniem, wynika z niej, że Ogórek dobrego wyniku nie uzyska. –Komorowski dostanie załóżmy minimalnie 51 procent, Duda maksymalnie 35. To już 86%. Niewiele zostaje dla SLD, a  jest jeszcze Palikot i Korwin-Mikke - przekonuje jeden z posłów lewicy.

Z polowaniem na Millera partyjna opozycja chce więc zaczekać na wynik wyborów prezydenckich. Projekt zbudowania alternatywy powstał w środowisku niezadowolonych z rządów Leszka Millera działaczy SLD. Współpracę z nimi zadeklarowali już politycy spoza Sojuszu. Mają odbyć się rozmowy z kolejnymi osobami m.in. Barbarą Nowacką czy burmistrzem Ursynowa Piotrem Guziałem. – To ma być projekt pokoleniowy, dla ludzi o poglądach lewicowych, ale nie tylko - słyszymy. Jedna z formacji lewicowych (jak dowiadujemy się nieoficjalnie jest to Unia Pracy), wyraziła zainteresowanie udostępnieniem swoich struktur. 

Czytaj więcej we "Wprost", który będzie dostępny w formie e-wydania od niedzieli od godz. 20 na www.ewydanie.wprost.pl, zaś od poniedziałku - w kioskach i salonach prasowych na terenie całego kraju.

"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem E-kiosku

Oraz na  AppleStore GooglePlay


+
 12

Czytaj także