Nałęcz: Afera ws. SKOK-ów jest jak afera Rywina

Nałęcz: Afera ws. SKOK-ów jest jak afera Rywina

Dodano:   /  Zmieniono: 19
Tomasz Nałęcz ( FOT DAMIAN BURZYKOWSKI / NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
Tomasz Nałęcz stwierdził w Radiu ZET, iż podobieństwo pomiędzy aferą Rywina i aferą ws. SKOK-ów polega na tym, że w obu "wykorzystywano niedopuszczalne zachowania w procesie legislacyjnym", które "służyły robieniu mętnych interesów". - Bardzo niepokojące jest, że Duda milczy i nie składa wyjaśnień - ocenił.
Nałęcz uważa, że działania ludzi zarządzającymi SKOK-ami były "niezwykle lukratywne", gdyż zaczynając od kapitału kilkudziesięciu tysięcy, dochodzili do kilkudziesięciu milionów dolarów majątku.

Doradca prezydenta odniósł się również do wniosku do Trybunału Konstytucyjnego ws. ustawy wprowadzającej nadzór bankowy nad SKOK-ami, nad którym w kancelarii Lecha Kaczyńskiego pracował Andrzej Duda. Jak mówił, przygotowanie zaskarżenia ustawy do Trybunału Konstytucyjnego jest elementem procesu legislacyjnego. - Zachowana szczątkowa dokumentacja wskazuje, że działano wyłącznie w oparciu o opinie przygotowane przez SKOK-i, czyli przez zainteresowanych. Zero bezstronności. O tym powinien opowiedzieć pan Duda - tłumaczył.

Nałęcz powiedział też, że "grupa trzymająca władzę w SKOK-ach" przyszła do Olgierda Dziekońskiego, ministra w kancelarii Bronisława Komorowskiego. - Żeby zrobić to samo, co z panem Dudą: spowalniać wejście KNF do SKOK-ów, bo nadzór KNF odsłaniał prawdę o SKOK-ach, którą chciano zataić - zaznaczył.

Radio ZET
 19

Czytaj także