Ostrzą noże na Millera

Ostrzą noże na Millera

Dodano:   /  Zmieniono: 
10 maja, minutę po zamknięciu lokali wyborczych i ogłoszeniu sondażowych wyników, w SLD zacznie się wielkie rozliczanie winnych kampanii prezydenckiej. Bo o tym, że Magdalena Ogórek uzyska poparcie, które można będzie uznać za sukces lub chociażby przeciętny wynik, nie ma co marzyć.

Noże na Leszka Millera już się ostrzą. W SLD nikt nie ma wątpliwości, że konkurencyjne organizacje lewicowe uderzą pierwsze i zakrzykną, że szef Sojuszu musi odejść. Kluczowe jest to, czy dołączą do nich działacze SLD, bo takiego ataku Miller może nie przetrzymać i rzeczywiście poda się do dymisji. Co się wtedy stanie? – Wtedy nastąpi koniec lewicy – uważa Grzegorz Pietruczuk, warszawski działacz SLD. Do ludzi związanych z tą formacją powoli zaczyna docierać, że w następnym Sejmie lewicy naprawdę może nie być. – Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, że w 40-milionowym kraju lewica zniknie z politycznej mapy, ale okoliczności są nieubłagane – wzdycha Pietruczuk.

Więcej możesz przeczytać w 19/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także