Przemysław Czarnek postanowił podzielić się swoimi pomysłami na poprawienie sytuacji demograficznej w Polsce. Polityk PiS zaproponował m.in. modyfikację programu 800 plus. – Każdy powinien dostawać 800 zł na pierwsze dziecko, ale ta kwota powinna wzrastać na każde kolejne. Wtedy może to być zachętą dla rodzin do posiadania większej liczby dzieci – stwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską.
W opinii byłego szefa MEN na rynku mieszkaniowym muszą być alternatywne formy: nie wszyscy muszą chcieć mieć mieszkanie na własność. – Może być też rozwój spółdzielczości mieszkaniowej, mieszkania na wynajem długoterminowy, budownictwo społeczne, komunalne – wyliczał.
Kontrowersyjny pomysł Czarnka, jak poprawić dzietność
W dalszej części rozmowy Przemysław Czarnek powołał się na dane prof. Andrzeja Nowaka z których wynika, że żeby dojść do poziomu, który mieliśmy w latach 80., to dzisiaj każda młoda kobieta musiałaby urodzić po ośmioro dzieci.
– To jest niemożliwe, dlatego trzeba to uzupełniać innymi programami, jak np. program repatriacji Polaków ze Wschodu. Tych, którzy chcieliby przyjechać, a którzy nie spotykali się do tej pory z poważną ofertą. A przecież z powodu sytuacji demograficznej są pustostany. Nie tylko na wschodzie Polski, ale i w centrum, i na zachodzie. One powinny być przejęte mocą ustawy przez samorządy za jakąś odpłatnością – ocenił polityk.
– Wiele osób, i ja do nich też należę, boryka się z tym, że ma jakiś dom rodzinny, którego nikt nie chce kupić. Gdyby samorząd dostał pieniądze i odkupił te nieruchomości, np. za połowę ceny, to mógłby mieć ofertę dla tych, którzy chcieliby przyjechać z zagranicy do Polski i zamieszkać w danej gminie. Ten program można poszerzyć na Polaków z innych części Europy i świata – dodał Przemysław Czarnek.
„Pomysł byłego szefa MEN wywołał falę komentarzy w mediach społecznościowych. Państwo będzie kupować domy w miejscach, gdzie z dobrych powodów nikt nie chce mieszkać w stanie, który pewnie nie nadaje się do mieszkania, licząc błędnie, że to ściągnie reemigrantów” – ocenił Jakub Majmurek. „Pustostany to najczęściej ruina, tak jak dom, którego Czarnek nie może sprzedać. Tę ruinę miałyby wykupić samorządy, żeby zrujnowała się do końca” – dodała Małgorzata Jacyna-Witt.
Czarnek wywołał burzę. Oświadczenie majątkowe polityka PiS
Uwagę zwróciły również słowa polityka, że posiada on dom rodzinny, którego nikt nie chce kupić. Powód? W oświadczeniu majątkowym Przemysława Czarnka widnieje zaledwie kilka pozycji. To 15 tys. zł oszczędności oraz 5-procentowy udział w spadku obejmującym część domu, działki i mieszkania o łącznej wartości 60 tys. zł. Poza tym poseł PiS nie wykazał żadnego majątku — nie posiada domu, mieszkania ani samochodu wartego więcej niż 10 tys. zł.
W najnowszym oświadczeniu majątkowym były minister nauki nie uwzględnił domu o powierzchni 220 m², którego wartość razem z działką jest szacowana na około milion złotych. Informacja o tej nieruchomości pojawiała się jednak w jego oświadczeniu złożonym rok wcześniej.
Czytaj też:
O. Rydzyk i Czarnek przepisali historię Polski. Zaskakujący układCzytaj też:
Kontrowersje wokół Cenckiewicza. „Kaczyński ma wobec niego dług wdzięczności”
