Wypadek Łukasza Litewki. Śledczy ucinają spekulacje

Wypadek Łukasza Litewki. Śledczy ucinają spekulacje

Dodano: 
Miejsce wypadku Łukasza Litewki
Miejsce wypadku Łukasza Litewki Źródło: Newspix.pl / Rafal Klimkiewicz
W sieci pojawia się wiele spekulacji dotyczących wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka. Wśród nich są komentarze ws. samochodu, który potrącił polityka. Do sprawy odnieśli się śledczy.

Od kilku dni w mediach społecznościowych pojawiają się niepotwierdzone doniesienia na temat pochodzenia pojazdu, który uczestniczył w wypadku. Wielu internautów uważa, że miał on kijowski numer rejestracyjny, o czym miałyby świadczyć oznaczenia „AA” znajdujące się na tablicy.

„Nie miał ukraińskich tablic rejestracyjnych”

„Nie potwierdzamy, że samochód biorący udział w wypadku miał zagraniczne numery rejestracyjne. Jednocześnie informujemy, że dla prawidłowego toku postępowania prowadzonego, pod nadzorem prokuratury, nie możemy udzielać dokładniejszych informacji i upubliczniać szczegółów prowadzonej sprawy” – poinformował w komentarzu dla serwisu Demagog Zespół Prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Zalecono również, aby krytycznie podchodzić do wpisów pojawiających się w sieci, a także zwracanie uwagi na komunikaty służb. Jak przypomniano, „rozpowszechnianie dezinformacji wprowadza opinię publiczną w błąd i wywołuje bezpodstawne emocje”.

Tę wersję potwierdził również rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. Jak poinformował serwis, z jego komunikatu wynika, że samochód „nie miał ukraińskich tablic rejestracyjnych”.

Warto zwrócić uwagę, że oznaczenia AA znajdują się na tablicach rejestracyjnych pochodzących z Kijowa, jednak są umieszczone na samym początku, nie na końcu numeru, jak sugerują publikowane zdjęcia.

Sprawa wypadku Litewki. Jest komentarz prokuratury

Prokurator z Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Południe Bartosz Kilian przekazał w rozmowie z serwisem plotek.pl szczegóły dotyczące badań mających wyjaśnić szczegóły tego zdarzenia.

– Czekamy na opinię posekcyjną, i na ekspertyzy dotyczące urządzeń elektronicznych, które zabezpieczyliśmy od uczestników wypadku. Czekamy również na dane z toksykologii, zarówno pokrzywdzonego, jak i podejrzanego w tym wypadku. Są to tak szeroko zakrojone badania, że wymagają jeszcze trochę czasu – poinformował. Dodał także, że pierwszych wyników można się spodziewać pod koniec tygodnia.

Czytaj też:
Eksperyment procesowy po śmierci Łukasza Litewki? Prokuratura zabrała głos
Czytaj też:
Burza po słowach Nawrockiego o pośle Litewce. „To jest obrzydliwe”