Degenerat, który został gwiazdą

Degenerat, który został gwiazdą

Dodano:   /  Zmieniono: 
Część ludzi tak nienawidzi ruskich, że piosenka z refrenem „Rosjanie moi” straszliwie ich oburza, a inni przychodzą po koncertach i pytają, czy się nie boję, że KGB mi coś z tego powodu zrobi - mówi Maciek Maleńczuk, muzyk, bohater książki „Ćpałem, chlałem i przetrwałem”.

Po lekturze pana książki zastanawiam się, czy są jakieś narkotyki, których pan nie zażywał?

Tak, wszystkie dopalacze współczesne. Nie stosuję tego, raz miałem z tym do czynienia i mało nie umarłem.

To czemu pan nigdy nie wylądował w więzieniu, skoro posiadanie narkotyków jest nielegalne?

Bo nigdy nie posiadałem. Jest taki problem prawny, czy jak ktoś już narkotyk zażył, to czy nadal go posiada?

Czyli naćpanych nie wsadzają?

Aresztowano mnie wielokrotnie, ale nie za narkotyki, bo ani nimi nie handlowałem, ani ich nie produkowałem. Ale moich kolegów wsadzali. Siedziałem w więzieniu za odmowę służby wojskowej. A potem wielokrotnie za granie na ulicy, lżenie funkcjonariuszy i udział w bójkach.

A nie jest tak, że gwiazdy są traktowane inaczej? Że panuje przyzwolenie na to, żeby zażywały narkotyki?

Więcej możesz przeczytać w 20/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także