Tuman i zawalidroga

Tuman i zawalidroga

Dodano:   /  Zmieniono: 
Z tegorocznego raportu Komisji Europejskiej warto wyczytać to, co w nim naprawdę nowego: jesteśmy nie tylko krajem biedniejszym i gorzej zorganizowanym, ale na dodatek przestaliśmy robić cokolwiek, by to zmienić.
Jaka okropna jest ta Unia Europejska! Co i rusz ma nam coś złego do powiedzenia. A to nie chce nam dać stuprocentowych dopłat dla rolników, a to odmawia wpisania wartości chrześcijańskich do konstytucji, a to wreszcie próbuje nam odebrać głosy tak dzielnie wywalczone w Nicei. Gdyby nie ta okropna Bruksela, moglibyśmy dalej żyć w błogim przekonaniu, że w Polsce jest dobrze. To Unię (a zwłaszcza francusko-niemiecki spisek!) trzeba winić za to, że w Polsce policjant wychodzi na ulicę nie po to by nadzorować przestrzeganie przepisów, lecz by wyłudzić łapówkę. Gdyby nie brukselski potwór, to sądy w Polsce mogłyby dalej spokojnie wymierzać sprawiedliwość, lekarze leczyć, a urzędnicy - sprawnie załatwiać sprawy petentów. Unia nam jednak, proszę państwa, na to wszystko nie pozwala. Wytyka, że polski rolnik nie myje krowy, a tak naprawdę chce nam utrzeć nosa za to, że mamy własne zdanie i ośmieliliśmy się popierać Amerykę w sporze o wojnę w Iraku... A teraz całkiem serio. By się dowiedzieć, że jesteśmy krajem dużo biedniejszym i gorzej zorganizowanym od państw członkowskich Unii wcale nie potrzebowaliśmy żadnego z publikowanych co roku raportów Komisji Europejskiej o stanie przygotowań do członkostwa. Z tegorocznego raportu warto wyczytać to, co w nim naprawdę nowego: nie tylko jesteśmy krajem biedniejszym i gorzej zorganizowanym, ale na dodatek przestaliśmy robić cokolwiek, by to zmienić. Wcześniej mogliśmy argumentować, że  reformujemy kraj i szybko zasypujemy przepaść cywilizacyjną dzielącą nas od państw zachodniej Europy. Teraz nie mamy do powiedzenia nic, poza irytującymi pretensjami. Z prymusa reform, staliśmy się najgorszym tumanem i zawalidrogą.

Juliusz Urbanowicz