Zaufanie w kryzysie, skutki będą opłakane

Zaufanie w kryzysie, skutki będą opłakane

Dodano:   /  Zmieniono: 1

Jeszcze w kwietniu bieżącego roku w comiesięcznym rankingu zaufania do polityków publikowanym przez Centrum Badania Opinii Społecznej pierwsze miejsce zajmował ówczesny prezydent RP Bronisław Komorowski. Miesiąc później przegrał wybory prezydenckie.

Między pierwszą a drugą turą wyborów najwięcej, bo aż 58 proc. Polaków, obdarzało zaufaniem Pawła Kukiza, który już szans na prezydenturę nie miał. Jednak według ogłoszonych w czerwcu, tuż po wyborach, wyników badania przeprowadzonego przez Millward Brown największym zaufaniem społecznym spośród polityków cieszył się prezydent elekt Andrzej Duda.

W lipcu znany politolog z Uniwersytetu Warszawskiego Rafał Chwedoruk stwierdził niespodziewanie w wywiadzie: „Powinniśmy dać sobie spokój z sondażami dotyczącymi zaufania do polityków”. Powód? Nie można z nich czerpać informacji sprawdzających się w kampaniach wyborczych. Przeprowadzane badania nie przekładają się na głosowanie w wyborach politycznych.

A może źródło problemu leży gdzie indziej? Może kłopotem jest samo zaufanie? To, w jaki sposób je rozumiemy i traktujemy?

Dość często można się spotkać z popartą badaniami socjologicznymi tezą, że w Polsce poziom zaufania jest powiązany z bliskością relacji między ludźmi. Im bliższe, tym łatwiej o zaufanie. Od kilku lat rośnie liczba Polaków, którzy nie mają zaufania do nieznajomych spotykanych na codziennej życiowej drodze. „Nieufność do innych niezmiennie przeważa nad otwartością i zaufaniem” – czytamy w ubiegłorocznym raporcie CBOS o zaufaniu w relacjach międzyludzkich. I tu pojawia się kłopot. Zaufanie jest niezbędne dla właściwego funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego.

Stanowi podstawowy składnik życia społecznego. Na nieufności niewiele da się zbudować. Bez zaufania nie jest możliwe codzienne życie społeczne. Jak pokazał w książce „Zaufanie. Fundament społeczeństwa” prof. Piotr Sztompka, kryzys zaufania przynosi społeczeństwu destrukcyjne skutki. Rujnuje również struktury społeczne. Nie da się funkcjonować normalnie w państwie, któremu nie ufają obywatele i które nie ufa obywatelom.

W Polsce sprawa zaufania ma jeszcze jeden zastanawiający wymiar. W książkowym wywiadzie poświęconym Katechizmowi Kościoła katolickiego ks. prof. Józef Tischner zauważył: „Jeżeli ktoś jest niezdolny do tego, aby ufać ludziom, jeśli nie doświadczył nigdy zaufania, to nie zrozumie istoty chrześcijaństwa”.

To bardzo mocna konstatacja, która może prowadzić do pytania: jak możliwa jest przewaga nieufności międzyludzkiej w kraju, w którym zdecydowana większość deklaruje przynależność do chrześcijaństwa? �

* Ksiądz, dziennikarz, twórca portalu Wiara.pl

Więcej możesz przeczytać w 37/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Czytaj także