Noblowska gra pozorów

Noblowska gra pozorów

Dodano:   /  Zmieniono: 
O przyznawaniu Pokojowego Nobla wszystko można powiedzieć, z wyjątkiem tego, że proces wyłaniania kandydatów odbywa się pokojowo. Plotki o kulisach okazały się w tym roku ważniejsze niż sam werdykt, który jak zwykle okazał się zaskoczeniem.

Na obstawieniu laureata tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla można było sporo zarobić. Tunezyjski Kwartet na rzecz Dialogu Narodowego, odpowiedzialny za stosunkowo pokojowe przejście Tunezji przez zawirowania arabskiej wiosny, nie był w ogóle wymieniany wśród faworytów do tegorocznej nagrody. Dobrze poinformowani eksperci, a także bukmacherzy, obstawiali niemiecką kanclerz Angelę Merkel, papieża Francisza czy katolickiego księdza z Erytrei o nazwisku Mussie Zerai, żeby wymienić tylko kilku z prawie 300 zgłoszonych kandydatów.

Więcej możesz przeczytać w 42/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także