Pierwsze zarzuty za tragedię na studenckiej imprezie. 20-letniej kobiecie grozi 8 lat więzienia

Pierwsze zarzuty za tragedię na studenckiej imprezie. 20-letniej kobiecie grozi 8 lat więzienia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Łącznik między budynkami uniwersytetu w Bydgoszczy, gdzie doszło do tragedii (fot.ROMAN BOSIACKI/FOTORZEPA / NEWSPIX.PL) Źródło: Newspix.pl
W efekcie prokuratorskiego śledztwa 20-letniej studenckiej Ewie Ż. postawiono zarzuty nie zachowania zasad bezpieczeństwa niezbędnych przy organizacji imprez masowych. Jeśli podejrzenia śledzczych się potwierdzą, kobieta może zostać skazana na karę 8 lat pozbawienia wolności.
Ewa Ż. jako członek samorządu Uniwersytetu Technologicznego-Przyrodniczego powinna zachować zasady ostrożności, które są konieczne przy organizacji imprez masowych. Nie zapewniła odpowiedniej ilości służby porządkowej i informacyjnej, nie uzyskała też opinii komendanta policji, komendanta straży pożarnej, powiatowego inspektora sanitarnego, dysponenta zasobów ratownictwa medycznego - stwierdził Piotr Dunal z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.
Dodatkowo, prokuratura podkreśla, że kobieta nie zorganizowała "oględzin" przez straż pożarną obiektu, w którym odbywała się impreza pod kątem  jego dostosowania do organizacji imprezy masowych. Ponadto, nie wystąpiła do prezydenta Bydgoszczy o udzielenie zgody na organizację imprezy i sprzedaż alkoholu.

Ewa Ż. nie przyznaje się do winy, odmówiła również składania wyjaśnień. Jeśli stawiane jej zarzuty potwierdzą się, może czekać ją kara nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Tragedia na bydgoskim uniwersytecie

Podczas imprezy  na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy zginęła jedna osoba. Wśród obecnych wynikła panika, ponieważ - jak wynika z relacji świadków - część z nich próbowała opuścić budynek, a inna wejść do środka. Wszyscy znaleźli się w wąskim łączniku pomiędzy salami, gdzie było tak ciasno, że wybuchła panika. Uczestnicy imprezy poinformowali, że były to otrzęsiny pierwszego roku. Policja podała, że w dwóch salach uniwersyteckiego budynku bawiło się w sumie nawet 1200 osób.


TVN 24 , Wprost.pl