Mają dom!

Mają dom!

Dodano:   /  Zmieniono: 
- Widziałem, że udostępniłaś zdjęcie dwóch psów. Właśnie się zastanawiałem, czy ich nie adoptować? - napisał mój znajomy z facebooka.
Byłam taka szczęśliwa! Kilka dni wcześniej zamieściłam apel:
"Dwa, piękne 6-letnie psy, znalezione razem, prawdopodbnie porzucone. Rasa: golden retriever. Są w schronisku niespełna tydzień, kompletnie nie dostosowane do takich warunków. Poszukują domu. Proszę o publikowanie I pytanie znajomych. Każda pomoc się przyda".
Czasami Maciek (senior) krytykuje mnie, że wiecznie coś udostępniam na fb i robię "śmietnik". Teraz czułam, że wolę być bałaganiarą niż porządnicką!
Spotkała się maksymalistka z minimalistą!
Nie jestem psiarą ani kociarą. Ale nie lubię kiedy ktoś cierpi! Nie ma znaczenia, czy jest to człowiek, czy zwierze! Cierpienie nie uszlachetnia!
Wierzę, że czasem jedno kliknięcie zmienia czyjeś życie. Dlatego klikam, kiedy mam taką potrzebę. Wolę czasem "naśmiecić" trochę niż być perfekcyjną panią domu!
- Bardzo bym chciał te psy. Muszę pogadać z moim partnerem. Mamy już dwa labradory - pisał (nazwijmy go) Piotr.
- Trzymam kciuki! "Czwórkę" dobrze się wychowuje! :-) - dopingowałam.
Dzisiaj rano Piotr napisał:
- Wiesz, że te psy już ktoś adoptował - czytając wiadomość, słyszałam smutek w jego głosie.
Szkoda. Piotrek jest świetnym facetem. Z drugiej strony psy znalazły dom! :-)
- Najważniejsze, że już nie są w bidulu! Widocznie tak miało być! Wciąż masz dwa psy! :-) - napisałam na otarcie łez.
Psy znalazły dom! Żegnajcie kraty!!!!! :-)