Prawdą są również twierdzenia ambasadora odnośnie Wspólnej Polityki Rolnej. W 2005 r. 1,4 mln polskich właścicieli gospodarstw rolnych otrzyma w sumie ponad 9 mld zł. Oficjalnie płaci za to Unia Europejska. Faktycznie prawie 40 proc. dopłat sfinansuje bezpośrednio polski podatnik (w tym roku ok. 3 mld zł). Idea specjalnego traktowania rolników z ekonomicznego punktu widzenia nie ma sensu. UE dopłaca na przykład co roku 11 mld euro do mlecznych krów. Aby pozbyć się nadwyżek żywności wyprodukowanych przez sztucznie podtrzymywane przy życiu gospodarstwa rolne, UE dopłaca rocznie kolejne 2 mld euro.
Zamiast unosić się dumą i obrażać, lepiej z pokorą przyjąć słuszną krytykę i spróbować zmienić unijne instytucje tak by funkcjonowały na korzyść wszystkich obywateli unii a nie tylko uprzywilejowanych i roszczeniowo nastawionych grup rolników czy biurokratów.
Aleksander Piński