Policjanci z Bytomia zatrzymali 22-latka, podejrzewanego o pobicie swojej 5-miesięcznej córeczki. Choć lekarze ocenili obrażenia Wiktorii jako zewnętrzne i niezagrażające życiu, dziewczynkę umieszczono na obserwacji w szpitalu.
O piątkowym zdarzeniu, zgłoszonym policji w Wigilię świąt Bożego Narodzenia, poinformował w niedzielę PAP Adam Jachimczak z zespołu prasowego śląskiej policji.
"21-letnia matka dziewczynki pozostawiła ją w piątek na kilka godzin pod opieką męża. Po powrocie do domu zastała męża nietrzeźwego, a dziecko płaczące. Zauważyła, że córka ma liczne zasinienia na twarzy i pośladkach" - powiedział Jachimczak.
W obawie przed pijanym małżonkiem, kobieta dopiero następnego dnia powiadomiła o zdarzeniu policję. Mała Wiktoria trafiła do szpitala. O losie zatrzymanego mężczyzny zadecydują teraz prokuratura i sąd. Za pobicie dziecka może grozić mu do pięciu lat więzienia.
ss, pap