Chińskie wyzwanie
Podbojów dokonują ci, którzy wierzą, że potrafią ich dokonać - twierdził Wergiliusz. Chińczycy uważają, że trudności są po to, by je pokonywać, nie ma też żadnych barier dla ich aspiracji (Chińskie supermarki, s. 20). Nie ulega wątpliwości, że w ciągu 30 lat, idąc drogą Korei i Tajwanu, z największej na świecie fabryki prostych dóbr konsumpcyjnych Chiny staną się potężnym konkurentem w dziedzinach wymagających wiedzy, umiejętności i wysokiej jakości: technologiach informatycznych, elektronice, telekomunikacji i farmacji.
Dziś marką powszechnie znaną w świecie wysokich technologii jest Samsung, o którym 30 lat temu nikt nie słyszał. Czy światową marką będzie obecny już w Polsce Haier (s. 30)? Jeszcze mało kto o nim wie, jeszcze kojarzy się z Niemcami, a nie z Chinami, ale coś nam podpowiada, że to tylko kwestia czasu, by było inaczej.
Jak odpowiedzą polskie firmy na chińskie wyzwanie? Spytaliśmy o to w kilku branżach, które są narażone na atak zza Wielkiego Muru (s. 28). Polscy przedsiębiorcy zdają sobie sprawę z zagrożeń, ale nikt nie wywiesza białej flagi.
Z Chin przenieśmy się do Ameryki. Nieznany w Polsce inwestor Eddie Lampert wyruszył na podbój rynku kapitałowego. BusinessWeek umieścił jego wizerunek na okładce w połowie listopada i nazwał następcą legendarnego Warrena Buffeta (s. 52), a tydzień później Lampert dokonał swojej największej transakcji - należący do niego Kmart za 11 mld dolarów przejął znacznie większą od siebie sieć Sears Roebuck. W ten sposób z dnia na dzień powstał trzeci co do wielkości detalista w USA, o łącznych obrotach przekraczających jedną czwartą polskiego PKB (s. 51).
A w Polsce? Czy na szeroko pojętym rynku kapitałowym działają znaczący inwestorzy? Okoliczności są sprzyjające. Giełda istnieje od 14 lat, można także inwestować za granicą. Od wielu lat trwa prywatyzacja. Ktoś, kto w 1991 r. miał kapitał rzędu 100 000 zł i podwajał go co roku, dziś jest miliarderem. Sporządziliśmy listę nazwisk kandydatów na polskich Buffetów. Nie była długa. Zapytaliśmy, co sądzą o możliwościach inwestycyjnych (s. 60). Kilku odmówiło odpowiedzi, kilku ograniczyło się do wytknięcia wad systemu. Tylko jeden z nich, postać kontrowersyjna, powiedział z pewnością siebie: będę rozwijał swoje inwestycje, cała naprzód.
"Nasze aspiracje są naszymi możliwościami" - napisał angielski poeta Robert Browning. Wygrywają, ci, którzy kierują się tą maksymą.
Podbojów dokonują ci, którzy wierzą, że potrafią ich dokonać - twierdził Wergiliusz. Chińczycy uważają, że trudności są po to, by je pokonywać, nie ma też żadnych barier dla ich aspiracji (Chińskie supermarki, s. 20). Nie ulega wątpliwości, że w ciągu 30 lat, idąc drogą Korei i Tajwanu, z największej na świecie fabryki prostych dóbr konsumpcyjnych Chiny staną się potężnym konkurentem w dziedzinach wymagających wiedzy, umiejętności i wysokiej jakości: technologiach informatycznych, elektronice, telekomunikacji i farmacji.
Dziś marką powszechnie znaną w świecie wysokich technologii jest Samsung, o którym 30 lat temu nikt nie słyszał. Czy światową marką będzie obecny już w Polsce Haier (s. 30)? Jeszcze mało kto o nim wie, jeszcze kojarzy się z Niemcami, a nie z Chinami, ale coś nam podpowiada, że to tylko kwestia czasu, by było inaczej.
Jak odpowiedzą polskie firmy na chińskie wyzwanie? Spytaliśmy o to w kilku branżach, które są narażone na atak zza Wielkiego Muru (s. 28). Polscy przedsiębiorcy zdają sobie sprawę z zagrożeń, ale nikt nie wywiesza białej flagi.
Z Chin przenieśmy się do Ameryki. Nieznany w Polsce inwestor Eddie Lampert wyruszył na podbój rynku kapitałowego. BusinessWeek umieścił jego wizerunek na okładce w połowie listopada i nazwał następcą legendarnego Warrena Buffeta (s. 52), a tydzień później Lampert dokonał swojej największej transakcji - należący do niego Kmart za 11 mld dolarów przejął znacznie większą od siebie sieć Sears Roebuck. W ten sposób z dnia na dzień powstał trzeci co do wielkości detalista w USA, o łącznych obrotach przekraczających jedną czwartą polskiego PKB (s. 51).
A w Polsce? Czy na szeroko pojętym rynku kapitałowym działają znaczący inwestorzy? Okoliczności są sprzyjające. Giełda istnieje od 14 lat, można także inwestować za granicą. Od wielu lat trwa prywatyzacja. Ktoś, kto w 1991 r. miał kapitał rzędu 100 000 zł i podwajał go co roku, dziś jest miliarderem. Sporządziliśmy listę nazwisk kandydatów na polskich Buffetów. Nie była długa. Zapytaliśmy, co sądzą o możliwościach inwestycyjnych (s. 60). Kilku odmówiło odpowiedzi, kilku ograniczyło się do wytknięcia wad systemu. Tylko jeden z nich, postać kontrowersyjna, powiedział z pewnością siebie: będę rozwijał swoje inwestycje, cała naprzód.
"Nasze aspiracje są naszymi możliwościami" - napisał angielski poeta Robert Browning. Wygrywają, ci, którzy kierują się tą maksymą.