Trendy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rynek walutowy
Złoty będzie nieco mocniejszy
Większość ekonomistów twierdzi, że trwające od czerwca wzmocnienie się złotego w stosunku do euro i dolara potowarzyszy nam co najmniej do końca roku, a być może dłużej.
Zdaniem ekonomistów z Citibanku Handlowego, w grudniu 2004 notowania dolara na rynku walutowym powinny osiągnąć najniższy poziom w tym roku (3,51 złotego za dolara) a euro kosztować będzie 4,46 złotego. Z kolei ekonomiści West LB szacują, że na koniec listopada br. za euro płacić będziemy 4,52 zł, a za dolara 3,66 zł.
W lecie przyszłego roku oba banki przewidują kurs dolara na poziomie 3,56 złotego, natomiast za euro 4,66 zł (Citibank) i 4,41 zł (West LB).
Wśród przyczyn, które pomogą utrzymać niski kurs walut, analitycy wymieniają ofertę publiczną PKO BP i kolejne, spodziewane podwyżki stóp procentowych. Optymistyczny dla złotego scenariusz zakłada również, że na jesieni nie dojdzie do zmiany rządu. Z kolei rząd, jak powiedział w poniedziałek 30 sierpnia minister finansów Mirosław Gronicki, przewiduje w przyszłym roku `wzmocnienie złotego, ale umiarkowane`.

Finanse
Inflacja mniej straszna
Ekonomiści oceniają, że przyspieszenie inflacji, które miało miejsce w ostatnich miesiącach powoli dobiega końca. W lipcu wzrost cen wyniósł 4,6 procent, a w sierpniu zgodnie z szacunkami GUS i rządu może sięgnąć nawet 4,9 procent (r/r). Później jednak inflacja wyhamuje, gdyż słabną jej przyczyny (ceny ropy, akcesja).
Złoty jest wciąż relatywnie mocny, co służy niższemu wzrostowi cen, a i Rada Polityki Pieniężnej (RPP), podwyższając ostatnio trzykrotnie stopy procentowe, przyczyniać się będzie w nieodległej już przyszłości do zmniejszenia inflacji. Zagrożenie jednak było, i po części nadal jest poważne, o czym świadczy opublikowana we wtorek 31 sierpnia prognoza inflacyjna NBP.
Analitycy ankietowani przez Agencję Reutera przewidują, że na koniec 2004 roku inflacja osiągnie poziom 4,2 procent licząc rok do roku. Ale w połowie 2005 roku wyniesie już 2,8 procent.

Paliwa
Zawieszenie broni
Obniża ceny
Nikt już nie wierzy w zapewnienia OPEC, że ceny surowca spadną - mówi Dorota Gudaś, analityk rynku paliw w łódzkiej firmie BM Reflex. Trzeba pogodzić się z tym, że obecnie notowania odbywają się pod dyktando wydarzeń w Iraku. Zawieszenie broni - ceny ropy spadają. Ataki na cele naftowe - notowania idą w górę.
Obniżki i podwyżki na światowych rynkach przekładają się na ceny paliw na stacjach benzynowych - w Polsce jednorazowo nawet o osiem groszy na litrze. Zdaniem analityk Refleksu, czeka nas jeszcze kilka tygodni popytu na wysokim poziomie (koniec wakacji, prace polowe). Potem popyt na paliwa zmaleje.