Tylko dobre zarządzanie finansami umożliwi firmie prawidłowy rozwój
Przedsiębiorcy narzekają na banki, banki na ryzyko finansowania małych przedsiębiorstw. Pierwsi mogą korzystać z alternatywnych źródeł finansowania, a drudzy szykują kompromisowe oferty. Życie przedsiębiorcy może być łatwiejsze, wystarczy być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami finansowymi
Nie jest Łatwo...
Małym i średnim firmom wciąż nie jest łatwo uzyskać kredyt. Przedsiębiorcy narzekają nie tylko na trudności proceduralne, ale również na wysokie opłaty. Banki są jednak w sytuacji patowej, nie zawsze mogą spełnić oczekiwania klientów. Obostrzenia są wynikiem wciąż wysokiego współczynnika złych długów. Pod koniec ubiegłego roku wynosił on niemal 15 proc., podczas gdy w pozostałych krajach Unii Europejskiej jest pięciokrotnie niższy.
Banki sprawdzają więc nie tylko zdolność kredytową, ale również możliwość terminowych spłat. Dlatego tak duże znaczenie mają zabezpieczenia kredytu i ich płynność (szybka zamiana na gotówkę). Większe szanse na pożyczkę mają firmy mające lokaty terminowe albo bezpieczne papiery wartościowe, na przykład obligacje Skarbu Państwa. Dlatego w końcowej części Inforamy, poświęconej finansom małych i średnich przedsiębiorstw, zwracamy uwagę na oferty towarzystw funduszy inwestycyjnych. Jednostki funduszy rynku pieniężnego nie tylko zapewnią wzrost aktywów, ale mogą również być formą zabezpieczenia przy ubieganiu się o kredyt.
Często jako zabezpieczenie przyjmowany jest również zastaw, zwłaszcza rejestrowy. Atrakcyjność takiej formy zabezpieczenia zwiększa ubezpieczenie przedmiotu zastawu. W takim wypadku bank może zażądać scedowania praw z polisy na jego rzecz. Zastaw najczęściej dotyczy maszyn i urządzeń albo środków transportu. Zabezpieczeniem może być też obciążenie hipoteki posiadanej przez przedsiębiorcę nieruchomości, jeżeli ma ona księgę wieczystą.
Starając się o kredyt, trzeba brać pod uwagę to, że nie cena zakupu stanowi o wartości zastawu, ale możliwość jego szybkiego spieniężenia. Poza tym ustanowienie zastawu lub hipoteki powiększa koszt kredytu. Wprawdzie można również liczyć na poręczenia osób trzecich, ale w praktyce okazuje się, że rozwiązanie takie jest dosyć trudne.
...może być lepiej
Nie oznacza to, że BusinessWeek ma same złe wiadomości dla przedsiębiorców. Niektóre banki wprowadzają nowe rozwiązania, które mają pomóc w finansowaniu inwestycji. Przykładem są omawiane na dalszych stronach pierwsze karty kredytowe dla firm. Na razie mają je wprawdzie tylko dwa banki, ale już kolejne pracują nad ich wprowadzeniem. Bankowcy postulują też o wprowadzenie regulacji uznających tzw. historie kredytowe, które ułatwiłyby przyznawanie kredytów.
Póki nie będą obowiązywały nowe rozwiązania prawne, małe firmy niemające zdolności kredytowej skorzystać mogą np. z oferty funduszu poręczeniowego BGK, wciąż mało popularnej. Tymczasem od dwóch miesięcy drobni przedsiębiorcy mają do niej łatwiejszy dostęp. Banki w ramach przyznanych limitów mogą bowiem samodzielnie udzielać poręczeń portfelowych.
Dla małych i średnich przedsiębiorstw maksymalna wartość jednego poręczenia wynosi 50 tys. euro. Przedsiębiorcy mają dostęp do poręczeń za pośrednictwem 4216 placówek 26 banków, z którymi BGK podpisał umowy. Mogą też się ubiegać o promesę poręczenia bezpośrednio w oddziałach BGK. Z oferty skorzystać mogą nie tylko firmy już działające, ale również osoby fizyczne, które dopiero planują rozkręcenie biznesu.
Firmy mikro korzystać też mogą z alternatywnych źródeł finansowania. - Na polskim rynku odczuwa się przyjazną atmosferę dla rozpoczynania czy kontynuowania działalności na własny rachunek. Jednak sama atmosfera nie wystarczy, aby tego typu działalność przynosiła konkretne efekty. Niezmiernie ważny jest przyjazny system wspierania finansowego przedsiębiorczości - przyznaje Krzysztof Jaczewski, wiceprezes Funduszu Mikro.
- Głównym problemem dla małych firm lub osób rozpoczynających działalność gospodarczą jest brak kapitału. I nie mówimy o kapitale w rozumieniu bankowym - decyzji o zaciągnięciu znacznego kredytu - ale o kwotach rzędu kilku tysięcy złotych - dodaje Krzysztof Jaczewski.
Zarządzany przez niego fundusz, od dziesięciu lat udziela mikropożyczek na rozpoczęcie i prowadzenie działalności gospodarczej. Do Funduszu Mikro może się zwrócić każdy, kto ma dobry pomysł i przekonanie, że potrafi ten pomysł zrealizować.
- Nie wymagamy zabezpieczeń majątkowych, formalnego biznesplanu, zaświadczeń, czyli tego wszystkiego, czego wymaga bank. My skupiamy się bardziej na rozmowie z osobą, która chce rozpocząć działalność lub ją kontynuować, jakie są jej predyspozycje, umiejętności, przygotowanie. - Formalnie wystarczy wypełnić jedną stronę wniosku umieszczonego na naszej stronie internetowej. Najczęściej udzielamy pożyczek od 5 do 8 tys. zł. Ktoś powie, że to jedynie kropla, ale to zawsze coś na początek - wyremontowanie lokalu, zakup maszyny, towaru. Gdy biznes się rozwinie, możemy zaoferować większe pożyczki, nawet do 100 tys. zł, znając już kondycję finansową klienta Funduszu Mikro. Okazuje się, że jedynie 0,75 proc. udzielonych przez nas pożyczek jest przeznaczanych na start działalności, gros przeznaczanych jest na rozwój małych firm - zachęca Krzysztof Jaczewski.
Internet ułatwia życie
Przedsiębiorcy, aby kierować firmami efektywnie, muszą być zawsze na bieżąco nie tylko z finansami. Korzystanie z internetu jest więc nieodzowne.
Z raportu Przedsiębiorczość w Internecie, opracowanego przez firmę Gemius i Katedrę Przedsiębiorczości i Innowacji Akademii Ekonomicznej w Krakowie, wynika, że prawie 60 proc. obecnych i przyszłych przedsiębiorców czerpie wiedzę z serwisów internetowych, poszerza również w ten sposób kompetencje i kwalifikacje zawodowe.
Internet pomaga również w planowaniu przedsięwzięć biznesowych i zarządzaniu firmą. Z badań wynika, że sieć jest najczęściej wykorzystywanym codziennym źródłem informacji. Aż 81,1 proc. ankietowanych uważa, że internetowe serwisy informacyjne dla przedsiębiorstw pomagają w zdobywaniu wiedzy i dokształcaniu się, a 78,3 proc. - że serwisy ułatwiają gromadzenie informacji rynkowych.
Tymczasem widok pracowników księgowych wychodzących z firm z torbami pełnymi przelewów wciąż jeszcze nie jest rzadkością.
Potwierdzają to przeprowadzone w październiku 2004 r. na zlecenie ING BSK badania Pentora. Z 927 przedsiębiorców, tylko 20 proc. było zainteresowanych zawieraniem transakcji bankowych przez internet.
Bez względu na obecne preferencje ankietowanych przez Pentor przedsiębiorców, nie mamy wątpliwości, że jest to przyszłość. Najlepszym tego dowodem są klienci banku Nord LB Banku Polska, obsługującego duże i średnie przedsiębiorstwa.
- Nasi klienci są zainteresowani obsługą rachunku w sieci z każdego miejsca na ziemi - podkreśla Jarosław Dąbrowski, prezes Nord LB. Czas się więc doszkolić i ułatwić sobie życie.
Europolisa dla eksportera
Finanse to nie tylko oferty bankowe, kredyty i inwestycje, to również umiejętne zabezpieczanie się przed wieloma ryzykami związanymi z prowadzeniem działalności gospodarczej. Poświęcamy temu zagadnieniu cały blok.
Eksporterzy oprócz standardowych ubezpieczeń mogą też pomyśleć o europolisie, ubezpieczeniu krótkoterminowych należności eksportowych dla małych eksporterów. Chroni ona firmy przed nieotrzymaniem zapłaty za wysłany towar lub zrealizowaną usługę, gdy zostało stwierdzone bankructwo kontrahenta lub gdy kontrahent zwleka z zapłatą dłużej niż 180 dni.
Od dwóch miesięcy, dzięki współpracy Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych i PKO BP, oferta zaczyna docierać do małych i średnich przedsiębiorstw obsługiwanych przez PKO BP.
Nie jest Łatwo...
Małym i średnim firmom wciąż nie jest łatwo uzyskać kredyt. Przedsiębiorcy narzekają nie tylko na trudności proceduralne, ale również na wysokie opłaty. Banki są jednak w sytuacji patowej, nie zawsze mogą spełnić oczekiwania klientów. Obostrzenia są wynikiem wciąż wysokiego współczynnika złych długów. Pod koniec ubiegłego roku wynosił on niemal 15 proc., podczas gdy w pozostałych krajach Unii Europejskiej jest pięciokrotnie niższy.
Banki sprawdzają więc nie tylko zdolność kredytową, ale również możliwość terminowych spłat. Dlatego tak duże znaczenie mają zabezpieczenia kredytu i ich płynność (szybka zamiana na gotówkę). Większe szanse na pożyczkę mają firmy mające lokaty terminowe albo bezpieczne papiery wartościowe, na przykład obligacje Skarbu Państwa. Dlatego w końcowej części Inforamy, poświęconej finansom małych i średnich przedsiębiorstw, zwracamy uwagę na oferty towarzystw funduszy inwestycyjnych. Jednostki funduszy rynku pieniężnego nie tylko zapewnią wzrost aktywów, ale mogą również być formą zabezpieczenia przy ubieganiu się o kredyt.
Często jako zabezpieczenie przyjmowany jest również zastaw, zwłaszcza rejestrowy. Atrakcyjność takiej formy zabezpieczenia zwiększa ubezpieczenie przedmiotu zastawu. W takim wypadku bank może zażądać scedowania praw z polisy na jego rzecz. Zastaw najczęściej dotyczy maszyn i urządzeń albo środków transportu. Zabezpieczeniem może być też obciążenie hipoteki posiadanej przez przedsiębiorcę nieruchomości, jeżeli ma ona księgę wieczystą.
Starając się o kredyt, trzeba brać pod uwagę to, że nie cena zakupu stanowi o wartości zastawu, ale możliwość jego szybkiego spieniężenia. Poza tym ustanowienie zastawu lub hipoteki powiększa koszt kredytu. Wprawdzie można również liczyć na poręczenia osób trzecich, ale w praktyce okazuje się, że rozwiązanie takie jest dosyć trudne.
...może być lepiej
Nie oznacza to, że BusinessWeek ma same złe wiadomości dla przedsiębiorców. Niektóre banki wprowadzają nowe rozwiązania, które mają pomóc w finansowaniu inwestycji. Przykładem są omawiane na dalszych stronach pierwsze karty kredytowe dla firm. Na razie mają je wprawdzie tylko dwa banki, ale już kolejne pracują nad ich wprowadzeniem. Bankowcy postulują też o wprowadzenie regulacji uznających tzw. historie kredytowe, które ułatwiłyby przyznawanie kredytów.
Póki nie będą obowiązywały nowe rozwiązania prawne, małe firmy niemające zdolności kredytowej skorzystać mogą np. z oferty funduszu poręczeniowego BGK, wciąż mało popularnej. Tymczasem od dwóch miesięcy drobni przedsiębiorcy mają do niej łatwiejszy dostęp. Banki w ramach przyznanych limitów mogą bowiem samodzielnie udzielać poręczeń portfelowych.
Dla małych i średnich przedsiębiorstw maksymalna wartość jednego poręczenia wynosi 50 tys. euro. Przedsiębiorcy mają dostęp do poręczeń za pośrednictwem 4216 placówek 26 banków, z którymi BGK podpisał umowy. Mogą też się ubiegać o promesę poręczenia bezpośrednio w oddziałach BGK. Z oferty skorzystać mogą nie tylko firmy już działające, ale również osoby fizyczne, które dopiero planują rozkręcenie biznesu.
Firmy mikro korzystać też mogą z alternatywnych źródeł finansowania. - Na polskim rynku odczuwa się przyjazną atmosferę dla rozpoczynania czy kontynuowania działalności na własny rachunek. Jednak sama atmosfera nie wystarczy, aby tego typu działalność przynosiła konkretne efekty. Niezmiernie ważny jest przyjazny system wspierania finansowego przedsiębiorczości - przyznaje Krzysztof Jaczewski, wiceprezes Funduszu Mikro.
- Głównym problemem dla małych firm lub osób rozpoczynających działalność gospodarczą jest brak kapitału. I nie mówimy o kapitale w rozumieniu bankowym - decyzji o zaciągnięciu znacznego kredytu - ale o kwotach rzędu kilku tysięcy złotych - dodaje Krzysztof Jaczewski.
Zarządzany przez niego fundusz, od dziesięciu lat udziela mikropożyczek na rozpoczęcie i prowadzenie działalności gospodarczej. Do Funduszu Mikro może się zwrócić każdy, kto ma dobry pomysł i przekonanie, że potrafi ten pomysł zrealizować.
- Nie wymagamy zabezpieczeń majątkowych, formalnego biznesplanu, zaświadczeń, czyli tego wszystkiego, czego wymaga bank. My skupiamy się bardziej na rozmowie z osobą, która chce rozpocząć działalność lub ją kontynuować, jakie są jej predyspozycje, umiejętności, przygotowanie. - Formalnie wystarczy wypełnić jedną stronę wniosku umieszczonego na naszej stronie internetowej. Najczęściej udzielamy pożyczek od 5 do 8 tys. zł. Ktoś powie, że to jedynie kropla, ale to zawsze coś na początek - wyremontowanie lokalu, zakup maszyny, towaru. Gdy biznes się rozwinie, możemy zaoferować większe pożyczki, nawet do 100 tys. zł, znając już kondycję finansową klienta Funduszu Mikro. Okazuje się, że jedynie 0,75 proc. udzielonych przez nas pożyczek jest przeznaczanych na start działalności, gros przeznaczanych jest na rozwój małych firm - zachęca Krzysztof Jaczewski.
Internet ułatwia życie
Przedsiębiorcy, aby kierować firmami efektywnie, muszą być zawsze na bieżąco nie tylko z finansami. Korzystanie z internetu jest więc nieodzowne.
Z raportu Przedsiębiorczość w Internecie, opracowanego przez firmę Gemius i Katedrę Przedsiębiorczości i Innowacji Akademii Ekonomicznej w Krakowie, wynika, że prawie 60 proc. obecnych i przyszłych przedsiębiorców czerpie wiedzę z serwisów internetowych, poszerza również w ten sposób kompetencje i kwalifikacje zawodowe.
Internet pomaga również w planowaniu przedsięwzięć biznesowych i zarządzaniu firmą. Z badań wynika, że sieć jest najczęściej wykorzystywanym codziennym źródłem informacji. Aż 81,1 proc. ankietowanych uważa, że internetowe serwisy informacyjne dla przedsiębiorstw pomagają w zdobywaniu wiedzy i dokształcaniu się, a 78,3 proc. - że serwisy ułatwiają gromadzenie informacji rynkowych.
Tymczasem widok pracowników księgowych wychodzących z firm z torbami pełnymi przelewów wciąż jeszcze nie jest rzadkością.
Potwierdzają to przeprowadzone w październiku 2004 r. na zlecenie ING BSK badania Pentora. Z 927 przedsiębiorców, tylko 20 proc. było zainteresowanych zawieraniem transakcji bankowych przez internet.
Bez względu na obecne preferencje ankietowanych przez Pentor przedsiębiorców, nie mamy wątpliwości, że jest to przyszłość. Najlepszym tego dowodem są klienci banku Nord LB Banku Polska, obsługującego duże i średnie przedsiębiorstwa.
- Nasi klienci są zainteresowani obsługą rachunku w sieci z każdego miejsca na ziemi - podkreśla Jarosław Dąbrowski, prezes Nord LB. Czas się więc doszkolić i ułatwić sobie życie.
Europolisa dla eksportera
Finanse to nie tylko oferty bankowe, kredyty i inwestycje, to również umiejętne zabezpieczanie się przed wieloma ryzykami związanymi z prowadzeniem działalności gospodarczej. Poświęcamy temu zagadnieniu cały blok.
Eksporterzy oprócz standardowych ubezpieczeń mogą też pomyśleć o europolisie, ubezpieczeniu krótkoterminowych należności eksportowych dla małych eksporterów. Chroni ona firmy przed nieotrzymaniem zapłaty za wysłany towar lub zrealizowaną usługę, gdy zostało stwierdzone bankructwo kontrahenta lub gdy kontrahent zwleka z zapłatą dłużej niż 180 dni.
Od dwóch miesięcy, dzięki współpracy Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych i PKO BP, oferta zaczyna docierać do małych i średnich przedsiębiorstw obsługiwanych przez PKO BP.