Cała naprzód

Dodano:   /  Zmieniono: 
Po raz drugi publikujemy listę najlepiej zarabiających młodych Polaków (s. 58). Jest dłuższa, a roczne dochody zamykającej ją osoby przekraczają pół miliona złotych (to ponad dwa razy więcej niż przed rokiem). Mimo to mamy świadomość, że wciąż daleko jeszcze naszej liście do kompletności. Menedżerowie gwiazd piosenki i sportu są znacznie bardziej otwarci niż szefowie korporacji czy finansiści. Ciekawe dlaczego?
Być może potrzeba jeszcze trochę czasu, by młodzi menedżerowie potraktowali swoje godne uznania zarobki za naturalne. To ważne, bo w przypadku bohaterów masowej wyobraźni z estrady i stadionów obok pracy o sukcesie decyduje talent. A talent nie każdemu jest dany. Stąd większa wartość edukacyjna i wzorotwórcza ludzi gospodarki. Oni łatwiej uruchamiają wyobraźnię głodnych sukcesu młodych ludzi, bo choć istnieje coś takiego jak niedefiniowalny "talent do interesów", to jednak decydujące znaczenie mają wiedza i inteligencja, a także cechy charakteru składające się na zdolności przywódcze. Słowem - to, co w niemałej części niemal każdy może wypracować.
W przeciwieństwie do tych, którzy boją się mówić o swoich uczciwie zarobionych pieniądzach, i do tych, którzy ludzi sukcesu najchętniej ugotowaliby w smole, cieszymy się, że nasza lista wydłuża się i pęcznieje. Dobrze też, że w kuluarach kręcą się jeszcze młodsi kandydaci do niej. Nowe pokolenie menedżerów na kierowniczych stanowiskach (s. 66) twardo rozpycha się łokciami, odsuwając już nie tylko weteranów socjalistycznej gospodarki, ale także pierwszą falę rynkowców z dyplomami MBA, którzy pojawili się na początku lat 90.
Jednak nawet w gospodarce, gdzie dróg i miejsc na szczytach jest więcej, nie każdy przecież zostanie numerem jeden w banku i korporacji, nie każdy wejdzie do zarządu dużej firmy. Co pozostaje innym? Odpowiem, wykorzystując to, co napisał na forum Gazeta.pl jeden z czytelników tekstu z naszego poprzedniego numeru 33 pomysły na biznes: "Jedno jest pewne. Jak ktoś będzie chciał, to sobie poradzi. Nie należy się niczego bać, w końcu i tak większość z nas niewiele ma do stracenia".
Proste i ładne.