40 mln zł - Szacujemy, że tyle posłowie i senatorzy zarobią w okresie maj-wrzesień dzięki temu, że wybory odbędą się nie na wios-nę, lecz na jesieni. U parlamentarzystów SLD górę wziął własny interes.
A można zarobić całkiem nieźle. Parlamentarzysta zawodowy co miesiąc dostaje 2400 zł diety (ta kwota praktycznie nie podlega opodatkowaniu) oraz 9240 zł uposażenia. Wybory w terminie konstytucyjnym oznaczają, że do budżetu posła i senatora między majem a wrześniem wpłynie 50 tys. zł.
Naprawdę jednak dochody będą większe. Co miesiąc każdy parlamentarzysta otrzymuje bowiem ponad 10 tys. zł na prowadzenie biura. Z tych pieniędzy mogą oni kupować benzynę do prywatnych samochodów, płacić rachunki za telefony komórkowe itp. Zdarzały się przypadki, że przedsiębiorczy posłowie wynajmowali lokale na biura sami od siebie, a do pracy zatrudniali członków rodziny. Obrotny parlamentarzysta przez pół roku może więc "wyciągnąć" 100 tys zł. - Przecież karpie nie będą głosowały za przyspieszeniem Bożego Narodzenia - podsumowuje filozoficznie jeden z posłów SLD dyskusję, czy wybory powinny odbyć wiosną czy jesienią.
A można zarobić całkiem nieźle. Parlamentarzysta zawodowy co miesiąc dostaje 2400 zł diety (ta kwota praktycznie nie podlega opodatkowaniu) oraz 9240 zł uposażenia. Wybory w terminie konstytucyjnym oznaczają, że do budżetu posła i senatora między majem a wrześniem wpłynie 50 tys. zł.
Naprawdę jednak dochody będą większe. Co miesiąc każdy parlamentarzysta otrzymuje bowiem ponad 10 tys. zł na prowadzenie biura. Z tych pieniędzy mogą oni kupować benzynę do prywatnych samochodów, płacić rachunki za telefony komórkowe itp. Zdarzały się przypadki, że przedsiębiorczy posłowie wynajmowali lokale na biura sami od siebie, a do pracy zatrudniali członków rodziny. Obrotny parlamentarzysta przez pół roku może więc "wyciągnąć" 100 tys zł. - Przecież karpie nie będą głosowały za przyspieszeniem Bożego Narodzenia - podsumowuje filozoficznie jeden z posłów SLD dyskusję, czy wybory powinny odbyć wiosną czy jesienią.