Pogoda dla bogaczy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zagraniczni inwestorzy dostają w Polsce większą pomoc publiczną niż rodzime firmy
Rekordowe kwoty pomocy publicznej przyznane w ostatnich miesiącach zagranicznym inwestorom zaczynają budzić konsternację wśród polskich przedsiębiorców. Spółka LG Philips LCD Poland, która w Kobierzycach ma zbudować fabrykę monitorów, dostanie od polskiego rządu wsparcie 99 mln zł w gotówce. Kiedy o podobną pomoc wystąpił do rządu kilka tygodni temu polski inwestor, został odprawiony z kwitkiem.
Powód? Nieścisłe przepisy. Inwestorzy z zagranicy, którzy negocjują swoje inwestycje w naszym kraju przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych, automatycznie mogą się starać o pomoc publiczną w oparciu o ustawę o finansach publicznych. Dolnej granicy wartości inwestycji, którą może wesprzeć budżet, nie ma. Jest za to górna. Rząd nie może samodzielnie przyznać dotacji wyższej niż 100 mln zł. Większe sumy musi zaakceptować Sejm, uchwalając odpowiednią ustawę.
- To dlatego LG na inwestycję w Kobierzycach dostanie 99,8 mln zł - tłumaczy Magdalena Burnat-Mikosz, szefowa działu doradztwa europejskiego w Ernst & Young. Polskie firmy na pomoc finansową w tej formie właściwie nie mogą liczyć.
Zasady przyznawania pomocy inwestorom szczegółowo określa przygotowany przez Ministerstwo Gospodarki i Polityki Spełecznej schemat. - 
Problem w tym, że schemat ten przewiduje dofinansowywanie wyłącznie inwestycji zagranicznych - mówi Burnat-Mikosz i dodaje: - Niedawno jedna z polskich firm poprosiła nas o sprawdzenie, czy można się starać o dotację na podobnych zasadach jak inwestorzy z zagranicy. Przedsiębiorstwo to przygotowuje się do wybudowania nowej fabryki, która zatrudni tysiąc osób. Otrzymała z ministerstwa odpowiedź odmowną. Urzędnicy powoływali się właśnie na brak zasad dofinansowania rodzimych przedsięwzięć. Z ustaleń BW wynika, że chodzi o inwestycję firmy Inter Groclin Auto produkującej poszycia siedzeń samochodowych. Firma buduje nowy zakład w Nowej Soli.

Kosztowny biznes
Wartość pomocy publicznej dla wybranych inwestycji zagranicznych

FirmaSuma dotacji (w mln zł)W przeliczeniu na jedno miejsce pracy (w tys. zł)
Michelin Polska246*470*
LG Philips LCD Poland99,833
MAN52,580
Wrozamet52,552,5
LG Electronics 48,820,3
Hewlett-Packard8,48,4
Volvo Polska9,719,4

*łącznie z ulgami podatkowymi Źródło: BusinessWeek, firmy

Zgodnie z ustawą przeszkód dla wspierania rodzimych inwestorów nie ma, jednak w praktyce jest to niemożliwe. Oczywiście polskie firmy, podobnie jak zagraniczne, mogą dodatkowo się ubiegać o inne formy pomocy, na przykład o pieniądze z funduszy unijnych, zwolnienia z podatku CIT czy z podatku od nieruchomości, ale to nie zmienia faktu, że w kolejce do budżetowych pieniędzy nie mają szans.
Wojciech Pągowski, dyrektor departamentu inwestycji zagranicznych i promocji eksportu w Ministerstwie Gospodarki, twierdzi, że polscy inwestorzy nie są w żaden sposób krzywdzeni przez przepisy, a problem leży gdzie indziej. - Rodzime inwestycje zwykle nie spełniają warunków brzegowych stawianych inwestorom zagranicznym. Na przykład firma inwestująca w specjalnej strefie ekonomicznej musi wydać przynajmniej 40 mln euro i zatrudnić minimum 500 osób, aby otrzymać pomoc finansową. Naszych przedsiębiorstw na takie przedsięwzięcia nie stać - uważa Pągowski. Ale tak naprawdę kryterium minimalnej wartości inwestycji kwalifikującej do otrzymania gotówkowej pomocy od państwa nie ma.
Rzeczywistym kryterium przyznawania dotacji jest liczba tworzonych miejsc pracy. Pągowski dodaje, że budżet dopłaca tylko do inwestycji w sektorach uprzywilejowanych ze względu na ich szczególne znaczenie dla gospodarki - chodzi między innymi o przemysł lotniczy, biotechnologiczny, badania naukowe i motoryzację. Zaznacza jednak, że szczegółów odmownej decyzji na wniosek Inter Groclin Auto nie zna.

Kogo warto dofinansować
Pomoc dla inwestorów jest już tak rozbudowana, że niekiedy sięga ponad 20 proc. wartości inwestycji. Michelin zainwestuje miliard złotych w stworzenie centrum logistycznego i nowego zakładu pod Olsztynem. Łączna wartość pomocy udzielonej przed administrację rządową i samorządową pomocy to 240 mln zł. To bardzo dużo, nawet przy założeniu, że wartość zwolnień podatkowych jest wysoka, bo wysokie są podatki. Choć trzeba przyznać, że prognozy wpływów podatkowych, które wygenerują wspomniane zakłady, wielokrotnie przewyższą wartość rządowych dotacji. Per saldo dopłacanie się więc opłaci.
Zdaniem Jeremiego Mordasewicza, eksperta Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”, Polska wpadła w pułapkę, którą stał się wyścig krajów Europy Środkowo-Wschodniej o pozyskanie możliwie jak największej liczby inwestorów. Amerykański producent świec samochodowych AAE poinformował niedawno, że szuka lokalizacji dla swojej nowej fabryki w Europie Środkowo-
-Wschodniej. W Polsce pojawiły się artykuły, że rząd Litwy oferuje firmie dotację na poziomie 51 mln zł (łączna wartość inwestycji to 400 mln zł) i AAE oczekuje co najmniej równorzędnej pomocy ze strony Polski. Firma ogłosiła więc de facto przetarg na swoją fabrykę. Wspomniany bój o inwestycję Hyundaia wygrali Słowacy i do dziś nie mogą sobie poradzić ze zrealizowaniem gigantycznych obietnic złożonych koreańskiemu koncernowi.
- Każdą dużą inwestycję musimy sobie wywalczyć, a walka polega przede wszystkim na licytowaniu się, które państwo zaoferuje inwestorowi lepsze warunki, w tym także większe dotacje. Taka jest sytuacja na międzynarodowym rynku i czy nam się to podoba, czy nie, polski rząd musi wspierać inwestorów. Ważne, aby robił to z głową - uważa Mordasewicz. Co to znaczy? Zdaniem naszego rozmówcy, budżet powinien dofinansowywać tylko te projekty, które poza miejscami pracy wiążą się z wartością dodaną dla gospodarki. - Taką inwestycją będzie przyszła fabryka LG, która w dłuższej perspektywie przyniesie ożywienie w dziedzinie badań nad nowymi technologiami na Dolnym Śląsku - mówi Mordasewicz.
Na zmianę przepisów, które otworzyłyby możliwość dofinansowywania polskich inwestycji w podobnym stopniu jak zagranicznych, na razie nie ma co liczyć. Może więc zamiast przyznawać ulgi inwestycyjne, tworzyć specjalne strefy ekonomiczne i wypłacać dotacje, polski rząd powinien zdecydowanie postawić na uproszczenie systemu podatkowego i zmniejszenie kosztów pracy?