Przypominając projekcję pierwszej części filmu, zatytułowanej "Karol - człowiek, który został papieżem", w maju zeszłego roku, Benedykt XVI podkreślił, że jego drugą część zamyka opowieść o, jak się wyraził, ziemskim życiu umiłowanego papieża. "Usłyszeliśmy raz jeszcze apel otwierający jego pontyfikat i tyle razy przywoływany z biegiem lat: 'Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Nie lękajcie się!'"- podkreślił papież.
"Film ten - dodał - pozwolił nam powrócić myślami do podróży apostolskich po świecie, przeżyć na nowo spotkania z wieloma osobami, w tym z wielkimi tej ziemi oraz ze zwykłymi obywatelami, a także wybitnymi osobistościami i z nieznanymi ludźmi". Benedykt XVI wspomniał uwiecznione w filmie spotkania z Matką Teresą z Kalkuty.
Z wielkim wzruszeniem mówił o zamachu na Jana Pawła II 13 maja 1981 roku. "Zastygli, tak jakbyśmy tam wtedy byli obecni, znowu usłyszeliśmy strzały tragicznego zamachu na Placu świętego Piotra" - powiedział.
"Do naszej pamięci powróciły słowa wypowiedziane głosem pełnym oburzenia, gdy potępiał ucisk reżimów totalitarnych, zabójczą przemoc oraz wojnę; słowa pocieszenia, nadziei i solidarności z rodzinami ofiar konfliktów oraz dramatycznych zamachów, jak zamach na wieże World Trade Center w Nowym Jorku; pełne odwagi oskarżenia pod adresem konsumpcyjnego społeczeństwa i hedonistycznej kultury" - mówił Benedykt XVI.
Po raz pierwszy modlił się on do swego poprzednika, wygłaszając następujące słowa: "Niechaj umiłowany Papież towarzyszy nam z wysokości i wyjedna nam od Pana łaskę, byśmy zawsze, tak jak on, byli wierni naszej misji".
Benedykt XVI z wielkim uznaniem wypowiedział się o twórcach filmu, szczególnie zaś o Piotrze Adamczyku oraz Giacomo Battiato, dziękując wszystkim za wielkie emocje i wzruszenia, jakich dostarczyli opowiadając o latach pontyfikatu Jana Pawła II.
pap, ab