Polonez z Białą Damą

Polonez z Białą Damą

Dodano:   /  Zmieniono: 
Pojawia się na zamku w Golubiu-Dobrzyniu każdego roku podczas słynnych golubskich bali. Po trzykrotnym zaklęciu, z zasłoniętego obrazem tajemnego korytarza wychodzi postać w białych szatach ozdobionych perłami. W pierwszej parze z gospodarzem prowadzi poloneza i wypija puchar wina, a następnie bawi się z gośćmi do samego rana.
Oczywiście pojawiająca się podczas balu Biała Dama to osoba z krwi i kości (wciela się w nią rokrocznie aktualna Miss Polonia) i część turystycznego biznesu, ale okoliczni mieszkańcy święcie wierzą, że prawdziwy, niematerialny duch Anny Wazówny, bo o niej tu mowa, nadal dogląda zamku i starostwa. Widują go ponoć niektórzy turyści, a czasem uda się im nawet, że z nim porozmawiać. Najczęściej jednak o obecności zmarłej królewny w krużgankach i komnatach zamku świadczyć mają trzaskające drzwi, skrzypiąca podłoga i dziwne szelesty. Anna strzeże swego zamku, czuje sie też odpowiedzialna za Golubian, którymi opiekowała się za życia. Legenda głosi, że podczas najazdu szwedzkiego duch królewny Anny wskazał więzionym na zamku starcom, kobietom i dzieciom, tajne przejście, którym uciekli najeźdźcom, chcącym ich zmusić do płacenia kontrybucji.

Biała Dama nie jest jedynym duchem nawiedzającym zamkowe korytarze. Nocami pojawia się tu jęczący i miotający wyzwiska duch komtura nazywanego krwawym. Ponoc dotąd pokutuje w ten sposób za swoje okrucieństwa i niegodziwości. Okoliczni mieszkańcy mówią też o duchach dwojga niefortunnych kochanków – pięknej golubianki i zakonnika, których nocami można ponoć spotykać przytulonych na krużgankach golubskiego zamku. Zakonnik, który nie chciał się wyrzec miłości do ukochanej zginął w lochach, a jego partnerka nigdy nie wyszła za mąż, dochowując mu wierności.

Inna legenda związana jest z końskimi schodami, prowadzącymi z dziedzińca zamkowego do komnat. W dawnych czasach wjeżdżali nimi konno rycerze w pełnej zbroi. Dopiero w zamku dzięki specjalnym zwisającym z sufitu łańcuchom możliwe było zejście z konia. W Golubiu mówi się, że kto wejdzie na te schody i obejrzy się za siebie, w ciągu roku zarży w najmniej odpowiednim momencie. Taką niemiłą przygodę miał mieć pewien pan młody, który zarżał w kościele w chwili, gdy miał złożyć przysięgę małżeńską.

Pani na Golubiu
Z golubskim zamkiem wiąże się wyjątkowo dużo legend i duchów, ale najbardziej znanym i najznamienitszym z nich jest duch urodzonej w Szwecji Anny Wazówny, córki Katarzyny Jagiellonki (siostry ostatniego Jagiellona Zygmunta Augusta) i fińskiego księcia, a potem króla Szwecji Jana III Wazy. Do Polski przybyła ona wraz z bratem Zygmuntem III Wazą, wybranym na polski tron po śmierci Stefana Batorego.
Różnice wyznaniowe, zwłaszcza po powtórnym ożenku króla (Anna była protestantką, a Zygmunt i jego druga żona Konstancja Austriaczka znani z ultrakatolicyzmu) spowodowały, że królewska siostra wolała zamieszkać z daleka od Wawelu w darowanych jej przez króla dobrach, m.in. w Gołubiu-Dobrzyniu, który wkrótce stał się miejscem spotkań ówczesnej elity umysłowej - poetów, malarzy, filozofów. Bowiem zaletami umysłu i ducha los wynagrodził królewnie niedostatki urody; wszechstronne wykształcona, władała pięcioma językami: polskim, francuskim, szwedzkim, niemieckim i łaciną.
Anna Wazówny słynęła także ze swej pasji, jaką było zielarstwo. W Gołubiu założyła ogród botaniczny, w którym hodowała wiele leczniczych roślin. Była też pionierką upraw tytoniu w Polsce, jeszcze wówczas nie wykorzystywanego do produkcji papierosów. Sfinansowała też m.in. obszerny i bogato ilustrowany "Zielnik" profesora Akademii Krakowskiej Szymona Syreńskiego, wybitnego znawcy ziół. Zielarska pasja Anny miała także swój wymiar praktyczny – opiekuńcza królewna leczyła ziołami mieszkańców swojego grodu.

Historia zamku
Golubska warownia została wzniesiona na przełomie XIII i XIV wieku przez mistrza krzyżackiego i komtura Golubia Konrada von Sack. W latach 1339-1462 zamek kilkakrotnie był odbijany - raz przez wojska polskie, to znowu krzyżackie. Dopiero w 1466 trafił na stałe w ręce Polaków. Lata świetności zamku zapoczątkowało przejęcie starostwa golubskiego w pierwszej połowie XVI w. przez ród Kostków. Zamek został odremontowany, a elementy drewniane zastąpiono cegłą. W niecałe sto lat później, w 1611 roku starostwo otrzymała Anna Wazówna. Przebudowała ona gotycką warownię w renesansową rezydencję, ozdobioną attyką z dwukondygnacyjnymi wieżyczkami w narożnikach. Sama zamieszkała w dobudowanym wówczas skromnym pałacyku księżnej przylegającym do zachodniej ściany zamku. To również były dobre lata zarówno dla zamku, jak i dla starostwa. Po śmierci Anny w zamku gospodarowały kolejno trzy kobiety: bratowa Anny Konstancja Austriaczka, druga żona Zygmunta III Wazy, jej córka, królewna Anna Katarzyna i Cecylia Renata, żona i kuzynka Władysława IV. Nie wszystkie cieszyły się równie wielką sympatią mieszkańców co Anna Wazówna, wszystkie zyskały sobie jednak opinię gospodarnych.
Ciężkie czasy zaczęły się dla zamku w czasach potopu szwedzkiego w 1655 roku; został on wówczas poważnie zdewastowany. Nie służyły mu też kolejne funkcje, jakie pełnił. Od połowy XVIII w. w zamku stacjonowały wojska rosyjskie. W 1772 r., po I rozbiorze zamek zajęli Prusacy i przenieśli starostwo do Wąbrzeźna. Do końca wieku w zamku mieściły się, m.in.: magazyn, szkoła, budynek mieszkalny, a od 1807 r. po usunięciu z zamku Prusaków, przez kilka lat był tu szpital wojskowy dla żołnierzy Napoleona. Największych szkód dokonał jednak nadleśniczy Richter, który zamieszkując prawe skrzydło w 1817 r., przeznaczył na opał drewnianą galerię. Niefortunnym pomysłem okazało się także urządzenie w zamku wiejskiej szkoły, a następnie więzienia. W czasie II wojny światowej był tu obóz ćwiczeniowy Hitlerjugend. Po wojnie zamek został odbudowany. W kompleksie zamkowym znajduje się obecnie muzeum, hotel i ośrodek jeździecki. Od 1976 r., kiedy zakończono odbudowę zamku wysokiego, zorganizowano tu po raz pierwszy turniej rycerski, który zapoczątkował modę na tego rodzaju imprezy w Polsce. Od tego czasu turniej odbywa się tu co roku w lipcu. Od kilku lat w karnawale na zamku są też organizowane cztery bale. Nasłynniejszy z nich sylwestrowy Bal Sław ściąga najsławniejszych Polaków, artystów i naukowców. Biorą w nich udział także turyści z zagranicy.


INFO:
Położenie: Golub-Dobrzyń leży we wschodniej części woj. kujawsko-pomorskiego mniej więcej w połowie odległości pomiędzy Toruniem a Brodnicą.

Adres:
Zamek w Golubiu-Dobrzyniu

Muzeum Regionalne PTTK
87-400 Golub-Dobrzyń,
ul. PTTK
tel. (056) 683 24 55
e-mail: [email protected]


Dojazd:
Autobusem PKS, najlepiej z Kowalewa Pomorskiego do przystanku Golub-zamek. do którego Do Kowalewa można dostać się pociągiem m.in. z Wrocławia, Torunia, Poznania, Olsztyna.

Noclegi: oprócz działającego na drugim piętrze zamku hotelu, w Gołubiu-Dobrzyniu są też trzy inne ośrodki, w których można znaleźć noclegi. W okolicy są też gospodarstwa agroturystyczne, a latem działa pole namiotowe.

W pobliżu:
Ośrodek Chopinowski i Muzeum im. F. Chopina w Szafarni (w odległości 6 km od Golubia-Dobrzynia). W Szafarni odbywają się koncerty chopinowskie i konkursy związane z kompozytorem.