Nie jest dobrze, ani nawet przeciętnie

Nie jest dobrze, ani nawet przeciętnie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Z polską piłką musi bardzo źle, skoro już sam selekcjoner reprezentacji narzeka na kiepski wybór wśród zawodników. Jeszcze poprzedni trener był zdania, że w Polsce talentów nie brakuje. Smuda już tak nie mówi.
Powołuje za to tych, którzy wydawało się już do kadry nie wrócą. Plan Smudy nie przewidywał przecież powołania Boruca, Smolarka czy nawet Głowackiego. Sytuacja go do tego zmusiła. Smolarek nie zagrał jeszcze całego meczu w Polonii, a już znalazł się w kadrze. Boruc ledwo zagrał w meczu towarzyskim Fiorentiny, a już jest wzywany. Jakże zdesperowany jest Smuda, skoro rezygnuje z własnej koncepcji. Niedługo dowiemy się, że do kadry wraca Mariusz Lewandowski. No chyba, że znajdzie się jakiś destruktor poza granicami kraju, byle z polskimi korzeniami. Boenisch już jest i jaki by nie był selekcjoner będzie zadowolony, bo lubi wszystko co ma związek z Niemcami.
A mnie się nie podoba to jeżdżenie po świecie i wypytywanie „Czy nie zechciałby pan zagrać w reprezentacji Poski?”. Jeśli piłkarz zastanawia się, którą reprezentację wybrać, dla żadnej nie będzie miał serca. A serce dla reprezentacji jest konieczne. Jeśli więc czytam o niejakim Kościelnym, że go namawiamy, a on tymczasem rezygnuje ze spotkania z selekcjonerem, to włos mi się na głowie jeży. Nie to nie! Dla Polski ( jaka by piłkarsko nie była ) nie gra się z łaski!!! Ani też dlatego, że ktoś mnie namówił! Nie mamy piłkarzy to nie mamy, nie budujmy sztucznego tworu tylko dlatego, że prababcia kuzyna była Polką.
Smuda ma poważny problem. Teraz to już nawet na jego twarzy to widać. On czuje, że może mu się nie udać. Jeździ na mecze ekstraklasy i jak mówi, po obejrzeniu sześciu spotkań, wartych uwagi piłkarzy zauważył dwóch, może trzech. Do tego wyniki w europejskich pucharach biją w policzek jak rzadko co. I tylko Antoni Piechniczek mówi dziennikarzom: „Ubzduraliście sobie, że nasza liga jest słaba”. Znowu winni dziennikarze i cykliści. Oglądamy inne mecze Panie Prezesie?

Ostatnie wpisy

  • Poświęcić Zdziśka...30 lis 2011W poprzednim wpisie zastanawiałem się czy śmiać się, czy płakać. Dziś już wiem, że tylko śmiech pozostał. A dochodzę do tego wniosku tuż po decyzji o odwołaniu Zdzisława Kręciny
  • Dla Laty zawsze lato26 lis 2011Właściwie nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. Choć może jednak śmiech zostawmy prezesowi Lacie, bo miewa tak szeroki, że w tej dyscyplinie jest z pewnością bezkonkurencyjny.
  • Godło godne gry15 lis 2011Kiedy zbyt często słyszałem z ust piłkarzy, że ”gra z orzełkiem na piersi to dla nich wielki zaszczyt”, sądziłem, że to kolejny banał, który powtarzają za kimś kto to zdanie wymyślił. Po ostatnich wydarzeniach stwierdziłem jednak, że...
  • Bitwa pekińska9 paź 2011Nie mam w zwyczaju oglądać w całości meczów kobiecego tenisa. Nie wywołuje we mnie tylu emocji co, stojący na wyższym poziomie, tenis w wykonaniu mężczyzn. Ale to co zobaczyłem w finale turnieju w Pekinie, było przeżyciem nietuzinkowym.
  • Będzie pięknie27 wrz 2011Już niedługo na stadionach piłkarskich panować będzie sielanka. Słychać będzie co najwyżej „sędzia kalosz” czy „gola, gola, gola, strzelcie…rywalom gola”. Sympatycy przeciwnych klubów będą siedzieć razem popijając...