Koszykarze jak piłkarze

Koszykarze jak piłkarze

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie znam się na koszykówce. Ani tej polskiej ani też zagranicznej, nawet tej amerykańskiej, którą zachwycają się niemal wszyscy. Ale nie muszę się znać, by wiedzieć, że porażka reprezentacji w eliminacjach mistrzostw Europy to właściwie katastrofa.
Czytam wywiad z Marcinem Gortatem i sobie myślę, że odważny to zawodnik. Krytykuje trenera, związek, mówi szczerze, co myśli. Ma taką pozycję w polskiej koszykówce, że może sobie na to pozwolić, nikt mu nie grozi. Niezależnie od tego czy ma rację, cieszę się, że jest ktoś taki w drużynie narodowej. Piłkarze kogoś takiego nie mają, nikt nie zdążył sobie zasłużyć na taką pozycję. Może tylko Michał Żewłakow swoim wiekiem i doświadczeniem mógłby taką rolę odegrać. Podobieństw jest jednak więcej. Gortat narzeka na związek, w środowisku piłkarskim takich głosów też nie brakuje. W obu przypadkach racja pewnie jest po stronie niezwiązkowej.
Obie reprezentacje są w ostatnim czasie w podobnej sytuacji. Totalna rozsypka. Prościej pewnie będzie odbudować koszykarzy, bo tu przynajmniej o zawodników łatwiej. Wydaje się, że już kwestia trenera jest kluczową w kontekście przegranych eliminacji. Pod tym względem w kadrze piłkarskiej jest zupełnie inaczej. Problemem są piłkarze. Trener to kłopot tylko dla działaczy związkowych, którzy chętniej widzieliby na tym miejscu kogoś innego.
A swoją drogą to dziwne te koszykarskie eliminacje. Polska zajęła czwarte miejsce w grupie a jeszcze ma szanse na awans. Dla tych przegranych z ostatniej fazy ( 10 reprezentacji ) stworzono, bowiem turniej barażowy o jedno, ostatnie, miejsce. Ciekaw jestem, po co. Wolę zasadę: przegrałeś eliminacje – czekaj na następne. Po co się łudzić.

Ostatnie wpisy

  • Poświęcić Zdziśka... 30 lis 2011 W poprzednim wpisie zastanawiałem się czy śmiać się, czy płakać. Dziś już wiem, że tylko śmiech pozostał. A dochodzę do tego wniosku tuż po decyzji o odwołaniu Zdzisława Kręciny
  • Dla Laty zawsze lato 26 lis 2011 Właściwie nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. Choć może jednak śmiech zostawmy prezesowi Lacie, bo miewa tak szeroki, że w tej dyscyplinie jest z pewnością bezkonkurencyjny.
  • Godło godne gry 15 lis 2011 Kiedy zbyt często słyszałem z ust piłkarzy, że ”gra z orzełkiem na piersi to dla nich wielki zaszczyt”, sądziłem, że to kolejny banał, który powtarzają za kimś kto to zdanie wymyślił. Po ostatnich wydarzeniach stwierdziłem jednak, że coś w tym jest.
  • Bitwa pekińska 9 paź 2011 Nie mam w zwyczaju oglądać w całości meczów kobiecego tenisa. Nie wywołuje we mnie tylu emocji co, stojący na wyższym poziomie, tenis w wykonaniu mężczyzn. Ale to co zobaczyłem w finale turnieju w Pekinie, było przeżyciem nietuzinkowym.
  • Będzie pięknie 27 wrz 2011 Już niedługo na stadionach piłkarskich panować będzie sielanka. Słychać będzie co najwyżej „sędzia kalosz” czy „gola, gola, gola, strzelcie…rywalom gola”. Sympatycy przeciwnych klubów będą siedzieć razem popijając niskoprocentowe piwo. Piękna...