Festiwal kombinatorstwa

Festiwal kombinatorstwa

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czekałem na koniec tego kabaretu, tracąc stopniowo serce do tego mundialu i siatkówki. Na szczęście trochę mi go jeszcze zostało.
Tytuł mistrza świata w siatkówce zdobyła po raz trzeci z rzędu Brazylia, co przewidywano od bardzo dawna. Brazylijczycy bowiem, wyprzedzają wszystkie reprezentacje świata o co najmniej kilka długości. Ale tym razem ten złoty medal dla Canarinhos odbiera się zupełnie inaczej, bo włoski mundial był oszukańczy i kombinatorski. Już nawet owa, ocierająca się o doskonałość, Brazylia, podłożyła się Bułgarom. Ci z kolei w pierwszej rundzie też święci nie byli. Serbowie robili wszystko by nie trafić w drugiej rundzie na Brazylijczyków. Zresztą wszyscy bali się ich jak ognia. Tylko my, dumni Polacy, pod wodzą Argentyńczyka Daniela Castellaniego, nie baliśmy się nikogo.
I właściwie nie wiem czy mamy sobie gratulować tej uczciwości, której zabrakło niemal wszystkim na tych mistrzostwach? Czy też może znowu narzekać, że nam się coś nie udało?
Uczciwość nie jest w dzisiejszym sporcie w cenie. Turniej we Włoszech pokazał to bardzo boleśnie Polakom i całemu światu.
Współczuję Castellaniemu i siatkarzom, bo naprawdę wykonali kawał dobrej roboty przed mistrzostwami. Podobały mi się słowa trenera: Oni ciężko pracują, nie dlatego, że ktoś im kazał, ale dlatego, że czują sens tego co robią. Za takie nastawienie, taką harówkę należy się nagroda. A tymczasem nasza reprezentacja dostała porządnego kopa w tyłek. Brrrrr…trudno się z czegoś takiego otrząsnąć.

 

Ostatnie wpisy

  • Poświęcić Zdziśka...30 lis 2011W poprzednim wpisie zastanawiałem się czy śmiać się, czy płakać. Dziś już wiem, że tylko śmiech pozostał. A dochodzę do tego wniosku tuż po decyzji o odwołaniu Zdzisława Kręciny
  • Dla Laty zawsze lato26 lis 2011Właściwie nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. Choć może jednak śmiech zostawmy prezesowi Lacie, bo miewa tak szeroki, że w tej dyscyplinie jest z pewnością bezkonkurencyjny.
  • Godło godne gry15 lis 2011Kiedy zbyt często słyszałem z ust piłkarzy, że ”gra z orzełkiem na piersi to dla nich wielki zaszczyt”, sądziłem, że to kolejny banał, który powtarzają za kimś kto to zdanie wymyślił. Po ostatnich wydarzeniach stwierdziłem jednak, że...
  • Bitwa pekińska9 paź 2011Nie mam w zwyczaju oglądać w całości meczów kobiecego tenisa. Nie wywołuje we mnie tylu emocji co, stojący na wyższym poziomie, tenis w wykonaniu mężczyzn. Ale to co zobaczyłem w finale turnieju w Pekinie, było przeżyciem nietuzinkowym.
  • Będzie pięknie27 wrz 2011Już niedługo na stadionach piłkarskich panować będzie sielanka. Słychać będzie co najwyżej „sędzia kalosz” czy „gola, gola, gola, strzelcie…rywalom gola”. Sympatycy przeciwnych klubów będą siedzieć razem popijając...