Nareszcie

Nareszcie

Cieszyłem się, kiedy w piątek Adam Małysz po raz 39 wygrał konkurs pucharu świata w skokach narciarskich. Jednak pełną radość poczułem w niedzielę, kiedy majstersztyk wykonał Kamil Stoch.
Od dawna czekałem na taki występ Stocha. Co najmniej kilka razy pokazał już swój potencjał, ale zawsze czegoś brakowało. I trzymałem kciuki, by w niedzielę w Zakopanem nie zakończono konkursu po pierwszej serii. Mówiłoby się wtedy, że Kamil wszedł na najwyższy stopień podium kuchennymi drzwiami. A tego nie chciałem. I choć obawiałem się katastrofy w drugim skoku, to jednak oglądałem skok Polaka z większym napięciem niż piątkowy występ Małysza.

Oczywiście nie jest tak, że doczekaliśmy się następcy mistrza z Wisły. To nieprawda - Małysz jest tylko jeden. Ale Kamil naprawdę ma potencjał, by jeszcze nie raz wygrać z największymi. Warunki fizyczne doskonałe, talent też nie mniejszy i w głowie poukładane na tyle dobrze, by na stałe wejść do ścisłej czołówki.

Przez kilka lat Kamil Stoch był przytłoczony sławą Małysza. Zawsze to skoczkiem z Wisły bardziej interesowały się media. Pozostali byli tłem, nawet nie uzupełnieniem, tylko tłem. Teraz, kiedy pokonał swoistą granicę, powinno być już tylko lepiej. Nie mogę się doczekać kolejnych występów Kamila.

Ostatnie wpisy

  • Poświęcić Zdziśka... 30 lis 2011 W poprzednim wpisie zastanawiałem się czy śmiać się, czy płakać. Dziś już wiem, że tylko śmiech pozostał. A dochodzę do tego wniosku tuż po decyzji o odwołaniu Zdzisława Kręciny
  • Dla Laty zawsze lato 26 lis 2011 Właściwie nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. Choć może jednak śmiech zostawmy prezesowi Lacie, bo miewa tak szeroki, że w tej dyscyplinie jest z pewnością bezkonkurencyjny.
  • Godło godne gry 15 lis 2011 Kiedy zbyt często słyszałem z ust piłkarzy, że ”gra z orzełkiem na piersi to dla nich wielki zaszczyt”, sądziłem, że to kolejny banał, który powtarzają za kimś kto to zdanie wymyślił. Po ostatnich wydarzeniach stwierdziłem jednak, że coś w tym jest.
  • Bitwa pekińska 9 paź 2011 Nie mam w zwyczaju oglądać w całości meczów kobiecego tenisa. Nie wywołuje we mnie tylu emocji co, stojący na wyższym poziomie, tenis w wykonaniu mężczyzn. Ale to co zobaczyłem w finale turnieju w Pekinie, było przeżyciem nietuzinkowym.
  • Będzie pięknie 27 wrz 2011 Już niedługo na stadionach piłkarskich panować będzie sielanka. Słychać będzie co najwyżej „sędzia kalosz” czy „gola, gola, gola, strzelcie…rywalom gola”. Sympatycy przeciwnych klubów będą siedzieć razem popijając niskoprocentowe piwo. Piękna...