Będzie protest nauczycieli ws. podwyżek? Szefowa MEN o „dwóch wyzwaniach”

Będzie protest nauczycieli ws. podwyżek? Szefowa MEN o „dwóch wyzwaniach”

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Leszek Szymański
Barbara Nowacka zwróciła uwagę, że pensje nauczycieli powinny być wyższe, a do tego wpadają w II próg podatkowy. Szefowa MEN „podziela bulwersację ws. wynagrodzeń”.

Barbara Nowacka odniosła się do trzyprocentowych podwyżek dla nauczycieli. – Mają tak, jak cała budżetówka, ten wzrost „inflacja plus” – powiedziała w Polsat News szefowa MEN. Nowacka przyznała, że „nauczycielskie wynagrodzenia rosną w jej mniemaniu za wolno”. – Nie dziwię się ich wkurzeniu, kiedy widzą, że oni w rok, za ciężką codzienną pracę zarabiają tyle, co niektórzy lekarze potrafią zarobić w ciągu miesiąca. Jest to bulwersujące i podzielam ich bulwersację – mówiła.

Minister edukacji narodowej przypomniała o obietnicy powiązania pensji nauczycieli ze wskaźnikami gospodarczymi. – Nie może być tak, że nauczyciel, wykonujący zawód szczególnej wrażliwości społecznej, zajmujący się naszymi dziećmi i przygotowujący je np. do bycia lekarzami, miałby zarabiać tak źle. To jest nasze polityczne zobowiązanie – podkreśliła Nowacka. Szefowa MEN wspomniała, że „rosnące wynagrodzenia w zawodach medycznych usztywniają budżet”.

Barbara Nowacka o pensjach nauczycieli. „Efekt bardzo dużej podwyżki za chwilę zniknie”

Zdaniem Nowackiej „powoduje to wielkie wyzwania społeczne”. Minister edukacji narodowej odniosła się również do słów szefa Naczelnej Izby Lekarskiej. – To nie jest gra. Tu chodzi o zadbanie, bezpieczeństwo pacjentów i elementarną sprawiedliwość społeczną – mówiła. Nowacka podkreśliła, że w resorcie „patrzą w jaki sposób bezpieczny dla budżetu zapewnić spokój i dobre warunki płacowe dla nauczycieli”. Dodała, że „efekt bardzo dużej podwyżki tak naprawdę za chwilę zniknie”.

Szefowa MEN zabrała też głos ws. potencjalnego protestu nauczycieli. – Mają dwa wyzwania. Po pierwsze, widząc wynagrodzenia chociażby środowisk medycznych, słusznie w poczuciu, że ich wynagrodzenia powinny być wyższe ze względu na wrażliwość pracy. Z drugiej strony, patrząc na dane, prawie połowa nauczycieli w tej chwili znajduje się w drugim progu podatkowym – powiedziała Nowacka.

Co z podwyżkami dla nauczycieli? Szefowa MEN: Nie ustąpię z naciskami

– Rozmawiałam z ministrem finansów, że z perspektywy nauczycieli, równie ważne co wynagrodzenie, jest zmiana kwestii progów podatkowych albo kwoty wolnej, albo jednego i drugiego – kontynuowała minister edukacji narodowej. Podwyżki dla nauczycieli mają być „jedną ze spraw koniecznych”. – Ja nie ustąpię z naciskami na ministra finansów, żeby na naszą przyszłość, a nauczyciele to inwestycja w przyszłość, znalazły się pieniądze – zadeklarowała Nowacka.

Szefowa zaznaczyła, że to m.in. dzięki codziennej pracy nauczycieli Polska jest teraz 20. gospodarką świata. W 2027 r. podwyżka dla nauczycieli miałaby wynieść co najmniej 11 proc. – Rozumiem decyzję ministra finansów, bo budżet jest taki, jaki jest. 2024 r. odbił nauczycieli od tego dna, w które wpędził PiS i Czarnek, ale działania trzeba podjąć kolejne i konkretne – podsumowała Nowacka.

Czytaj też:
MEN o skali problemu, nauczyciele grzmią. „Nie mam pieniędzy”
Czytaj też:
MEN ma poważny problem. Rośnie frustracja nauczycieli. „To może ulec dalszemu pogorszeniu​”