OFF Camera '16 - Przechowalnia numer 12

OFF Camera '16 - Przechowalnia numer 12

Dodano:   /  Zmieniono: 
Przechowalnia numer 12 / Short Term 12 (2013)
Przechowalnia numer 12 / Short Term 12 (2013) Źródło: Animal Kingdom
Będąc na Netia Off Camera, niewłaściwie byłoby pominąć sekcję ,,Nadrabianie zaległości", a w niej – istną perłę. ,,Przechowalnia numer 12" to nadzwyczajny, a zarazem kameralny obraz Destina Daniela Crettona. Reżyser rozważa w nim o kobiecym instynkcie oraz o naturalnej, bezinteresownej woli niesienia pomocy. Jego film, tak mocno pogrążony w nastroju melancholii, niepozbawiony jest jednak szczególnie istotnego akcentu w postaci sarkastycznego humoru oraz ciętej ironii.

Zdobywczyni tegorocznego Oscara, Brie Larson, nim zaprezentowała się w podziwianym ,,Pokoju", wystąpiła w skromnym dramacie interwencyjnym, w którym podkreślone zostaje zagadnienie nieprzepracowanej traumy i powracających niczym bumerang gorzkich wspomnień. Główna bohaterka skrzętnie skrywa w sobie tajemnicę, która wychodzi na jaw pod wpływem nieoczekiwanego splotu wydarzeń. Jej portret psychologiczny zbudowany jest niezwykle drobiazgowo i starannie, a amerykańska aktorka tchnęła w nią prawdziwe życie.

Grace (Larson) jest pracownicą ośrodka wychowawczego, gdzie też zderza się z dosyć ekstremalnymi zachowaniami czy przejawami agresji u porzuconej młodzieży. Jak sama wielokrotnie powtarza, jej zadaniem jest to, aby dbać o podopiecznych i zapewnić im trwałe poczucie bezpieczeństwa. Przyzwyczajona do szybkich reakcji w pracy, w domu poszukuje ciszy i spokoju. Miejsca-azylu, w którym nie trzeba za dużo myśleć, a już z pewnością nie o tym, co zmuszona była doznać. Tymczasem niepożądana wieść o ciąży burzy dotychczasowy uporządkowany (ale tylko z wierzchu) świat kobiety, przywołuje reminiscencje, uaktywnia pamięć. Prowokuje także do podjęcia pewnych decyzji kwestionujących jej trzyletni związek. Ponadto informacja o dobiegającym końca wyroku ojca na nowo wzbudza w niej stan trwogi, beznadziei oraz niepewności. Niegdyś seksualnie wykorzystywana, wreszcie uzyskała (na tyle, na ile to możliwe) swoistą stabilizację. Jak długo się w niej utrzyma? Czy wszystkie rany zdążyły się już zabliźnić? Równolegle do przeszłości Grace nieświadomie nawiązuje jej wychowanka Jayden (Kaitlyn Dever), których kontakt nabiera rodzicielskiego wyrazu. Przekorna i niezdyscyplinowana, delikatna i wrażliwa Jayden, dźwiga bagaż podobnych doświadczeń. Początkowo wycofana oraz nieufna, nagle zaczyna powierzać protagonistce swoje sekrety, otwarcie dzielić się obawami, lękami, które nie tyle okazują się dla nich wspólne, co po czasie całkowicie uwalniające. 


Galeria osobliwych charakterów dzieci z zakładu opiekuńczego to olbrzymi atut tego obrazu. Poznajemy Marcusa (Keith Stanfield), który niebawem obchodzić będzie osiemnaste urodziny, a zatem opuści mury zaadaptowanego ośrodka, by wkroczyć w samodzielność. Infantylnego Sammy'ego (Alex Calloway) lubującego się w spontanicznych ucieczkach, bardzo przywiązanego do zabawek i maskotek. Nieśmiałą, lecz sympatyczną Kendrę (Lydia Du Veaux). Louisa (Kevin Hernandez), który na wszystko znajduje odpowiedź, nie pozostając nikomu dłużnym. Na różne sposoby skrzywdzeni, niechciani, niekochani, poza tym, że otrzymują schronienie, znajdują się w niezagrożonej przestrzeni, mogą liczyć na wsparcie, porady oraz wskazówki udzielane przez czuwających opiekunów-mentorów.

Grace nie jest gotowa skonfrontować się z własnymi problemami. W zamian za to dzielnie rozwiązuje cudze. Długo wypierając urazę, zranienie z dzieciństwa, otacza się dystansem i rezerwą stanowiącą tak naprawdę lichą, słabą osłonę. Przerywa ją pojawienie się Jayden, która uosabia te se same dylematy, wyraża identyczne udręki. ,,Przechowalnia numer 12" brawurowo ilustruje proces wyzwalania z jednostki złej energii, lokującej w niej za to nadzieję i wiarę w lepszą przyszłość. To w rezultacie dobitne kino niesamowicie skoncentrowane na emocjach oraz na rozgrywających się wokół drobnych, przemyślanych gestach.

Ocena: 8/10

Autor: Urszula Obstarczyk

 0

Czytaj także