Dobrowolne testy dla przylatujących z Wielkiej Brytanii. Arłukowicz: Obudzicie się w końcu?

Dobrowolne testy dla przylatujących z Wielkiej Brytanii. Arłukowicz: Obudzicie się w końcu?

Bartosz Arłukowicz
Bartosz Arłukowicz / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
W Wielkiej Brytanii wykryto nowy, bardziej zaraźliwy szczep koronawirusa. W związku z tym wiele państw, w tym Polska, zawiesiły loty z tego kraju. Jak informuje GIS, osoby, które zdążą przylecieć do Polski przed wejście w życie zakazu, mogą się poddać dobrowolnemu testowi na koronawirusa. Takie rozwiązanie krytykuje opozycja. „Obudzicie się w końcu?” – pisze do rządzących były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

„W związku z zaobserwowaną mutacją wirusa SARS-CoV-2 wszystkie osoby przybywające do Polski, w szczególności z Wielkiej Brytanii, mogą wykonać bezpłatnie test” – podaje Główny Inspektorat Sanitarny. Aby umówić się na badanie, należy skontaktować się z infolinią (+48 22 25 00 115). Wówczas konsultanci pokierują zainteresowane osoby do właściwej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, która wystawi zlecenie testu w punktach drive–thru.

Informacja GIS związana jest z zakazem lotów z Wielkiej Brytanii do Polski. Zakaz taki zaczyna obowiązywać od północy z poniedziałku na wtorek (21-22 grudnia). Oznacza to, że w poniedziałek 21, a także w poprzednie dni od wykrycia nowego wirusa (14 grudnia), do Polski przybyło/przybędzie wielu Polaków na stałe mieszkających na Wyspach.

Jak na Twitterze szacował dziennikarz Jakub Krupa, w ostatni dzień przed wejściem zakazu w życie do Polski z Wielkiej Brytanii zaplanowano 53 loty. Jeśli w każdym z samolotów znajdzie się po 200 osób, ostateczna liczba przylatujących tego dnia Polaków przekroczy 10 tys.

twitter

Opozycja krytykuje. Bartosz Arłukowicz: Obudzicie się w końcu?

Dobrowolne testowanie spotkało się z krytyką wielu opozycyjnych polityków. Ich zdaniem, do zapanowania nad rozprzestrzenianiem się nowego szczepu koronawirusa konieczne jest obligatoryjne testowanie Polaków już na lotniskach.

„Trzeba przetestować wszystkich przylatujących z Londynu. MZ, obudzicie się w końcu? Badanie trwa 3-4 godz. To jest spokojnie do zrobienia. Tylko trzeba zabrać się natychmiast do pracy” – pisze na Twitterze były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

„Każda osoba przylatująca z Wielkiej Brytanii powinna mieć zrobiony obligatoryjny test antygenowy na lotnisku. To kilkanaście minut. Osoby pozytywne kierowane na kwarantannę. Reszta objęta nadzorem. Nie ma rządu – są nieudacznicy, którzy wprowadzają godzinę policyjną w sylwestra!” – wtóruje mu poseł KO Michał Szczerba.

„Zamiast szybko i sprawnie testować osoby zaraz po przylocie z Wielkiej Brytanii, zalecają zgłaszanie się do lokalnych sanepidów. A po drodze kolejna podróż, spotkania z innymi ludźmi. Znów pokaz ignorancji i lekceważenia zagrożeń. Wszystko ich przerasta” – dodaje Małgorzata Kidawa-Błońska.

Dobrowolne testy na koronawirusa dla Polaków przyjeżdżających z Wielkiej Brytanii. Opozycja krytykuje

Dobrowolne testy na koronawirusa dla Polaków przyjeżdżających z Wielkiej Brytanii. Opozycja krytykuje

Dobrowolne testy na koronawirusa dla Polaków przyjeżdżających z Wielkiej Brytanii. Opozycja krytykuje

Dobrowolne testy na koronawirusa dla Polaków przyjeżdżających z Wielkiej Brytanii. Opozycja krytykuje

Dobrowolne testy na koronawirusa dla Polaków przyjeżdżających z Wielkiej Brytanii. Opozycja krytykuje
Czytaj też:
Polacy utknęli na święta w Wielkiej Brytanii. „Jestem załamana”, „To chore”

Źródło: WPROST.pl
-
 1

Czytaj także