Tłumy turystów w górach. Tak wyglądają ferie w dobie pandemii

Tłumy turystów w górach. Tak wyglądają ferie w dobie pandemii

Widok z Gubałówki, zdjęcie ilustracyjne
Widok z Gubałówki, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / travellifestyle
Przy schronisku na Hali Gąsienicowej tłumy, na szlakach też sporo ludzi. Gubałówka również ściągnęła rzesze wczasowiczów, a ruch na zakopiance coraz większy – tak wyglądają ferie w dobie pandemii. Relacjonujący wydarzenia z regionu „Tygodnik Podhalański” zamieścił również zdjęcia tłumów.

Przypomnijmy, że decyzją rządu, ferie dla wszystkich uczniów odbywają się w jednym terminie. W poprzednich latach uczniowie byli podzieleni na tury, po kilka województw w każdej z grup. W tym roku, w związku z panującą pandemią zdecydowano się na nowe rozwiązanie.

Rządzący przekonywali, że ferie powinny odbyć się w jednym terminie i nie mogą wyglądać tak, jak do tej pory. Zwykle w tym terminie do górskich miejscowości turystycznych zjeżdżały tłumy, które wypoczywały i uprawiały sporty zimowe. W tym roku, mimo zamknięcia stoków, hoteli, a także całej infrastruktury turystyczno-gastronomicznej, dalej pojawiają się rzesze wczasowiczów.

Ferie w dobie pandemii

„Tygodnik Podhalański” zamieścił zdjęcia z regionu, które nie pozostawiają wątpliwości – do miejscowości turystycznych zjechały tłumy. Przy schronisku na Hali Gąsienicowej tłumy, na szlakach też sporo ludzi. Gubałówka również ściągnęła rzesze wczasowiczów, a ruch na zakopiance coraz większy – relacjonuje serwis.

twitter

Jak informowaliśmy wcześniej, podobna sytuacja ma miejsce również w Karkonoszach. Choć nie można wjechać na górę i zjechać na nartach, można wchodzić samemu i zjeżdżać na sankach czy plastikowym jabłku. Stoki w Karkonoszach choć z nieczynnymi wyciągami i tak przyciągają setki osób.

Czytaj też:
Tłumy turystów na zamkniętych stokach w Karkonoszach. „Jakiś dystans jest zachowany”

Źródło: Tygodnik Podhalański
 0

Czytaj także