Chiny wysłały misję na Marsa. Udany start rakiety Long March 5. Już niebawem kolejna misja USA

Chiny wysłały misję na Marsa. Udany start rakiety Long March 5. Już niebawem kolejna misja USA

Rakieta Long March 5
Rakieta Long March 5 / Źródło: YouTube / Everyday Astronaut
Sezon wysyłania misji na Marsa trwa w najlepsze. Kilka dni temu zrobiły to Zjednoczone Emiraty Arabskie, już niebawem Stany Zjednoczone, dziś udało się to Chinom. To pierwsza misja tego kraju zmierzająca na Czerwoną Planetę.

Rakieta Long March 5 udanie wystartowała z terytorium Chin. Na jej pokładzie, w ramach misji Tianwen 1 znalazły się lądownik marsjański wraz z łazikiem oraz sonda, która będzie krążyć po orbicie Czerwonej Planety. Łączna masa ładunku wyniesionego przez rakietę to blisko pięć ton. Drogocenna przesyłka, o ile tym razem wszystko pójdzie zgodnie z planem, zostanie dostarczona na niską orbitę Marsa, czyli 400 km nad powierzchnię planety. Podróż będzie trwała sześć miesięcy.

Druga próba

Misja Tianwen 1, wbrew temu, co sugeruje cyfra w nazwie, jest drugą próbą dotarcia przez chiński pojazd na powierzchnię Marsa. Władze w Pekinie zastosowały jednak zgrabny zabieg propagandowy i zmieniły nazwę programu. Dzięki temu nowa nazwa sugeruje, że to pierwsza próba.

Poprzednia misja Yinghuo 1 odbyła się w 2011 roku. Nie powiodła się ona ze względu na błąd, który nie aktywował jednego z dwóch planowanych zapłonów silnika drugiego etapu rakiety. W związku z tym nie weszła ona na odpowiedni tor lotu i przepadła o otchłani kosmosu.

Jeśli tym razem misja się powiedzie, to orbiter będzie krążył wokół planety przez 2-3 miesiące, po czym nastąpi próba lądowania na marsjańskiej równinie o nazwie Utopia Planitia, która znajduje się w obrębie północnego koła podbiegunowego.

Kolejka na Marsa

Chińska misja jest drugą w krótkim odstępie, której celem jest Mars. 19 listopada dzięki pomocy Japonii, swoją misję wystrzeliły Zjednoczone Emiraty Arabskie. Już 30 lipca start kolejnej planuje . Jej celem jest dostarczenie na Marsa młodszego brata łazika Curiosity, o nazwie Perseverance.

Tak napięty grafik wynika z tego, że wszystkie agencje chcą wykorzystać krótkie okno, gdy Ziemia i Mars są najbliżej siebie. Takie ustawienie zdarza się tylko raz na dwa lata. Jeśli misje nie wystartują teraz, będą musiały poczekać do 2022 roku. Dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich start misji jest wyjątkowo ważny, gdyż w 2021 roku kraj będzie świętował 50-lecie niepodległości. W 2013 roku premier Mohammed bin Rashid Al Maktoum zebrał śmietankę inżynierów kosmicznych i poprosił ich o przygotowanie ambitnego planu, który pozwoli w wyjątkowy sposób uczcić okrągłą rocznicę.

Czytaj także:
Udany start historycznej misji na Marsa. Gratulacje przesyłają m.in. szef NASA i... łazik Curiosity

Źródło: Everyday Astronaut

Czytaj także

 1
  •  
    Pierwszym człowiekiem na Marsie będzie Chińczyk. Może wtedy Ameryka zrozumie.