Teczka TW Bolka. Badania grafologiczne od piątku

Teczka TW Bolka. Badania grafologiczne od piątku

Dodano:   /  Zmieniono: 3
archiwum, dokumenty (fot. kk_images/fotolia.pl)
Dokumenty z teczki TW Bolka, które odnaleziono w domu generała Czesława Kiszczaka trafią do krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna - informuje RMF24.pl.

Dokumenty z teczki TW Bolka w krakowskim instytucie zostaną poddane badanim grafologicznym. Grafolog ma przeprowadzić badania porównawcze materiałów, o których bez żadnych wątpliwości wiadomo, że były pisane przez Lecha Wałęsę, albo zostały podpisane przez byłego prezydenta. Badania mogą potrwać nawet pół roku. Dzięki nim mamy dowiedzieć się, czy akta TW Bolka są autentyczne i oryginalne.

O tym, że Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna przeprowadzi kompleksowe badania grafologiczne teczki TW „Bolka” informował już wcześniej portal tvp.info. Prokurator Dariusz Gabrel, wykonujący obowiązki dyrektora Głównej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przekazał w rozmowie z portalem, że prace ekspertów potrwałyby około 3 miesięcy. – Sprawa jest już bardzo zaawansowana. Obecnie finalizujemy kwestię, w jakim trybie biegli mieliby otrzymać dokumenty do analizy – mówił prok. Gabrel. – W celu rozwiązania wszelkich wątpliwości chcemy, aby eksperci przeprowadzili wszystkie możliwe ekspertyzy grafologiczne, a także zbadali dokumenty m.in. pod kątem wieku papieru i czasu sporządzenia notatek. Tak aby wynik ich pracy był jednoznaczny – dodał. 

Czytaj także:
Będą kompleksowe badania grafologiczne teczki TW „Bolka”?

Szafa Kiszczaka, czyli początek

W ostatnich miesiącach prokuratorzy Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przeprowadzili przynajmniej kilku przeszukań, które zakończyły się ujawnieniem przechowywania przez byłych komunistycznych genseków dokumentów z czasów PRL w domach i mieszkaniach. Pierwsze tego typu zdarzenie miało miejsce 16 lutego, gdy do domu wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku wkroczył prokurator w towarzystwie pracowników Instytutu Pamięci Narodowej. Zabezpieczono dokumenty dot. tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Bolek”, które to dokumenty Maria Kiszczak chciała sprzedać Instytutowi. Według relacji rzecznik prasowej IPN, wdowa po Czesławie Kiszczaku 16 lutego spotkała się m.in. z prezesem Instytutu i żądała 90 tys. złotych w zamian za przyniesione akta. Jako dowód na wagę posiadanych dokumentów przedstawiła "odręcznie kartkę papieru zatytułowaną „Informacja opracowania ze słów T.W. »Bolek« z odbytego spotkania w dniu 16.XI.1974 roku”. Dokumenty zostały przekazane do zbioru archiwalnego Instytutu Pamięci Narodowej. W związku z sugestiami Wałęsy, jakoby dokumenty były fałszowane, zostało wszczęte śledztwo.

Źródło: RMF 24

Czytaj także

 3
  • terra X   IP
    Choćby 1000 grafologów stwierdziło , że  to  pismo bolka , to  on dalej będzie twierdził , że to fałszywka . To  przypadek beznadziejny .
    • Polonus   IP
      Bolek to potrafi, ale nikt nie chce być Bolkiem.
      • ioioi   IP
        Rząd Olszewskiego rozwalił bojąc się lustracji.....teraz w zaparte!!!.......teraz to degradacja do poziomu zasłużonego śmiecia.