Przewodnicząca rządowo-kościelnego zespołu ds. przygotowania ŚDM Beata Kempa podkreśliła, że zagrożenia dla bezpieczeństwa uczestników Światowych Dni Młodzieży “mogą wystąpić zawsze”, ale celem zespołu jest minimalizacja prawdopodobieństwa zaistnienia takich zdarzeń. Zapewniła, że w raporcie zidentyfikowano ryzyka oraz w jej opinii „zostały one wyeliminowane”.
Czytaj też:
Raport o przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży. "Wysokie ryzyko dla życia i zdrowia"
Podczas spotkania członkowie rządowego zespołu przekonywali, że pracują nad rozwiązaniami problemów wskazanych w raporcie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa ujawnionym w marcu. Wśród najpoważniejszych problemów do rozwiązania wskazano wtedy m.in. nieprzystosowanie Campusu Misericordiae w Brzegach k. Wieliczki, gdzie planowane są czuwanie modlitewne i msza św. kończąca ŚDM do ewentualnej ewakuacji, ryzyko przerwania wałów przeciwpowodziowych w razie intensywnych opadów czy obecność linii wysokiego napięcia nad miejscem, w którym przebywać będą pielgrzymi.
Dyrektor RCB Marek Kubiak podkreślił, że ma nadzieję, iż to, co było uważane dotychczas za czynniki ryzyka, zostanie wkrótce wyeliminowane. Powiedział m.in. o ryzyku powodzi, które traktowane jest jako bardzo mało prawdopodobne, jednak i na jego wypadek czynione są przygotowania - Kubiak wskazał, że zespół odpowiedzialny za organizację ŚDM ma przygotowane miejsce alternatywne.
Burmistrz Wieliczki mówił o nieprzypadkowym wyborze Brzegów. Podkreślił, że teren, na którym ma się odbyć msza, został uporządkowany i zagospodarowany. Na miejscu powstały drogi, budowane są tymczasowe mosty. Zostaną wzniesione dodatkowe przejścia nad rzekami i wyjścia nad autostradami. Problemem był obecność nad trenem linii wysokiego napięcia. Zadecydowano, że część z nich zostanie wyłączona. – Budujemy na trzy dni miasto dla dwóch mln ludzi - mówił Kozioł.
