Zamach terrorystyczny w centrum Lwowa. MSW przekazało nowe informacje

Zamach terrorystyczny w centrum Lwowa. MSW przekazało nowe informacje

Miejsce ataku we Lwowie
Miejsce ataku we Lwowie Źródło: PAP / Epa/Mykola Tys
W centrum Lwowa doszło do eksplozji, które służby nazywają zamachem terrorystycznym. Zginęła w nim 23-letnia policjantka, rannych jest 25 osób, w tym trzy ciężko. Z najnowszych informacji MSW i prokuratury wynika, że zatrzymano już pierwszego podejrzanego o organizację ataku.

Ukraiński minister spraw wewnętrznych Ihor Kłymenko potwierdził, że na terenie obwodu lwowskiego zatrzymano kobietę, która może być sprawczynią eksplozji we Lwowie. Z kolei szef tamtejszej Prokuratury Obwodowej Mykoła Mereta – jak podaje portal Suspilne – poinformował, że obecnie śledczy pracują nad identyfikacją pozostałych sprawców. – Przed nami jeszcze wiele działań proceduralnych, które pozwolą odtworzyć zarówno czas przed popełnieniem przestępstwa, moment jego popełnienia, jak i czas po jego popełnieniu – zapowiedział Mereta.

Wiadomo, że zatrzymana kobieta jest obywatelką Ukrainy.

Zamach we Lwowie. Nie żyje policjantka

Prokuratura przekazała również, że w wyniku ataku zginęła 23-letnia policjantka, uszkodzony został radiowóz i pojazd cywilny. Liczba poszkodowanych jest obecnie ustalana, ale ostatnie doniesienia medialne mówią o 25 rannych osobach, w tym 3 ciężko. Narodowa Policja Ukrainy (NPU) podawała liczbę 24 rannych.

„Według informacji operacyjnych, dziś o godzinie 00:30 na numer 102 (całodobowy numer alarmowy policji – przyp. red.) wpłynęło zgłoszenie o włamaniu do sklepu przy ul. Daniliszyna 20 we Lwowie. Po przybyciu patrolu policji na miejsce zdarzenia usłyszano eksplozję. Po przybyciu drugiego patrolu nastąpiła kolejna eksplozja” – czytamy w komunikacie NPU.

Z pierwszych doniesień wynikało, że przed wybuchami w mieście nie ogłoszono alarmu lotniczego. „To był atak terrorystyczny” – stwierdził mer Lwowa Andrij Sadowy.

Rosjanie zaatakowali Kijów

W nocy niespokojnie było również w Kijowie. Rosjanie przeprowadzili zmasowany atak na stolicę Ukrainy, wystrzelili drony i rakiety, które uszkodziły jeden z wieżowców mieszkalnych. Na dachu budynku wybuchł pożar. Jak informuje „Ukraińska Prawda”, wybuchy słychać było także w innych miastach, między innymi w Mikołajowie i Połtawie. Nad ranem alarm powietrzny ogłoszono w Krzemieńczuku i Kropywnyckim. Z kolei Administracja Wojskowa w obwodzie sumskim poinformowała, że cztery osoby zginęły w ataku rosyjskiego drona na karetkę pogotowia. Zginęło dwóch braci, z których jeden miał 17 lat, oraz małżeństwo. Przeżył tylko kierowca, który z ciężkimi oparzeniami trafił do szpitala.

Czytaj też:
Ukraina odpowiada na ultimatum Węgier i Słowacji. „Grają na korzyść agresora”
Czytaj też:
Zagadkowa decyzja Trumpa. Wysyła na Grenlandię okręt szpitalny