Ukraiński minister spraw wewnętrznych Ihor Kłymenko potwierdził, że na terenie obwodu lwowskiego zatrzymano kobietę, która może być sprawczynią eksplozji we Lwowie. Z kolei szef tamtejszej Prokuratury Obwodowej Mykoła Mereta – jak podaje portal Suspilne – poinformował, że obecnie śledczy pracują nad identyfikacją pozostałych sprawców. – Przed nami jeszcze wiele działań proceduralnych, które pozwolą odtworzyć zarówno czas przed popełnieniem przestępstwa, moment jego popełnienia, jak i czas po jego popełnieniu – zapowiedział Mereta.
Wiadomo, że zatrzymana kobieta jest obywatelką Ukrainy.
Zamach we Lwowie. Nie żyje policjantka
Prokuratura przekazała również, że w wyniku ataku zginęła 23-letnia policjantka, uszkodzony został radiowóz i pojazd cywilny. Liczba poszkodowanych jest obecnie ustalana, ale ostatnie doniesienia medialne mówią o 25 rannych osobach, w tym 3 ciężko. Narodowa Policja Ukrainy (NPU) podawała liczbę 24 rannych.
„Według informacji operacyjnych, dziś o godzinie 00:30 na numer 102 (całodobowy numer alarmowy policji – przyp. red.) wpłynęło zgłoszenie o włamaniu do sklepu przy ul. Daniliszyna 20 we Lwowie. Po przybyciu patrolu policji na miejsce zdarzenia usłyszano eksplozję. Po przybyciu drugiego patrolu nastąpiła kolejna eksplozja” – czytamy w komunikacie NPU.
Z pierwszych doniesień wynikało, że przed wybuchami w mieście nie ogłoszono alarmu lotniczego. „To był atak terrorystyczny” – stwierdził mer Lwowa Andrij Sadowy.
Rosjanie zaatakowali Kijów
W nocy niespokojnie było również w Kijowie. Rosjanie przeprowadzili zmasowany atak na stolicę Ukrainy, wystrzelili drony i rakiety, które uszkodziły jeden z wieżowców mieszkalnych. Na dachu budynku wybuchł pożar. Jak informuje „Ukraińska Prawda”, wybuchy słychać było także w innych miastach, między innymi w Mikołajowie i Połtawie. Nad ranem alarm powietrzny ogłoszono w Krzemieńczuku i Kropywnyckim. Z kolei Administracja Wojskowa w obwodzie sumskim poinformowała, że cztery osoby zginęły w ataku rosyjskiego drona na karetkę pogotowia. Zginęło dwóch braci, z których jeden miał 17 lat, oraz małżeństwo. Przeżył tylko kierowca, który z ciężkimi oparzeniami trafił do szpitala.
Czytaj też:
Ukraina odpowiada na ultimatum Węgier i Słowacji. „Grają na korzyść agresora”Czytaj też:
Zagadkowa decyzja Trumpa. Wysyła na Grenlandię okręt szpitalny
