Niemiecka prasa: Rosyjska krytyka polskiej Anakondy to bezczelność

Niemiecka prasa: Rosyjska krytyka polskiej Anakondy to bezczelność

Dodano:   /  Zmieniono: 
Żołnierz na ćwiczeniach Anakonda-16
Żołnierz na ćwiczeniach Anakonda-16 Źródło: Facebook / St. chor. Waldemar Młynarczyk/Combat Camera DO RSZ
Niemiecka opiniotwórcza gazeta „Sueddeutsche Zeitung” w zdecydowany sposób opowiedziała się za polskim prawem do organizowania manewrów Anakonda-16. Rosyjskie obiekcje uznała za "bezczelność".

Gazeta odniosła się do oświadczenia rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa. Stwierdził on, że tak duże ćwiczenia wojskowe w Polsce "nie sprzyjają budowaniu atmosfery zaufania i bezpieczeństwa pomiędzy NATO i Rosją". – W związku z deficytem wzajemnego zaufania jest mało prawdopodobne, że dialog między Rosją a NATO, prowadzony na szczeblu ambasadorów, pomoże w osiągnięciu porozumienia" – dodawał rzecznik.

Czytaj też:
Kreml: Manewry "Anakonda-16" w Polsce nie przyczynią się do budowy atmosfery zaufania i bezpieczeństwa

Niemieccy dziennikarze trzeźwo przypomnieli, że w 2013 roku to Rosja przeprowadzała wielkie manewry w pobliżu granicy z państwami bałtyckimi. W artykule wspomniano też o organizowaniu przez Kreml "podejrzanych ćwiczeń", czy anektowaniu Krymu. Autor materiału nie zapomniał również o "zielonych ludzikach", czyli rosyjskich żołnierzach pod pozorem urlopu wysyłanych do walki na Ukrainie.

"Skarżenie się na manewry w Polsce to rozbrajająca bezczelność. Polska i jej sojusznicy mają prawo ćwiczyć obronę przed atakiem" – podsumowywał dziennikarz.

Największe takie manewry

"Anakonda-16" to największe od roku 1989 manewry wojskowe w naszym kraju. W ćwiczeniach wezmą udział żołnierze z kilkunastu państw NATO oraz kilku państw sojuszniczych, zrzeszonych w programie Partnerstwo dla Pokoju. Łączna liczba żołnierzy ma sięgnąć 31 tys.

"Jest to ćwiczenie ukierunkowane na rozwój zdolności do dowodzenia połączoną operacją obronną we współpracy z koalicją międzynarodową oraz układem pozamilitarnym. Będzie to także sprawdzenie skuteczności przyjętych rozwiązań w zakresie realizacji zadań państwa gospodarza" - czytamy w oświadczeniu Ministerstwa Obrony Narodowej. Według scenariusza manewrów, w ćwiczeniach będą mogły wziąć udział także jednostki polskiej obrony terytorialnej.

Na czym będzie polegać Anakonda-16?

W ramach ćwiczenia ANAKONDA–16 Żandarmeria Wojskowa realizuje międzynarodowe ćwiczenie taktyczne z wojskami pk. SHARP LYNX–16, którego uczestnikiem jest Wielonarodowy Batalion Policji Wojskowej NATO.

Batalion tworzą żołnierze Żandarmerii Wojskowej oraz policji wojskowych (Military Police – MP) z Czech, Słowacji i Chorwacji. W ćwiczeniu uczestniczyć będą również żołnierze MP sił zbrojnych USA.

Celem działania Żandarmerii Wojskowej będzie przygotowanie pododdziałów MP do zabezpieczenia prewencyjnego i ochronnego przedsięwzięć związanych z ćwiczeniem Anakonda–16 oraz późniejsza realizacja tych działań. Zadania wielonarodowych pododdziałów MP ukierunkowane będą na ochronę życia i zdrowia uczestników ćwiczenia, a także zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego, również w miejscach publicznych, gdzie będą przebywali ćwiczący żołnierze.

Wielonarodowy Batalion Policji Wojskowej NATO (NATO MNMPBAT) jest wielonarodową jednostką policji wojskowej przygotowaną do funkcjonowania w strukturze dowodzenia NATO. Batalion został sformowany w 2007 roku. Państwem wiodącym w tym przedsięwzięciu jest Polska, a państwami uczestniczącymi są Chorwacja, Czechy oraz Słowacja. Dowódcą batalionu jest ppłk Mateusz Dadał z Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim.

Zadaniem NATO MNMPBAT w sojuszniczych operacjach jest wsparcie dowódcy sił NATO w utrzymaniu porządku i dyscypliny wśród wojsk własnych, przeciwdziałanie aktom przestępczym i terrorystycznym, również poprzez współdziałanie z lokalną policją i innymi strukturami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo oraz tworzenie wspólnie z innymi pododdziałami bezpiecznych warunków do prowadzenia działań i stabilizacji.

Źródło: Sueddeutsche Zeitung