W niedzielę późnym wieczorem jacht "Zefir" nadał sygnał SOS. Służby ratownicze od tamtej pory poszukują jednostki. Nie udało się jednak na razie określić jej precyzyjnej lokalizacji.
Służby podejrzewają, że "Zefir" zatonął w Bałtyku na północ od Świnoujścia. Na pokładzie była prawdopodobnie jedna osoba. Na początku poinformowano, że żeglarz ma na sobie kapok, jednak mimo kilku godzin poszukiwań, do tej pory nie udało się odnaleźć mężczyzny.
Przy okazji wezwania o pomoc jednostka nie podała swojej pozycji. Wiadomo jedynie, że jacht płynął na Bornholm i kierował się do portu Nexo. Sygnał SOS służby otrzymały około dwie godziny po wypłynięciu jachtu z portu w Świnoujściu.
Źródło: iswinoujscie.pl
