PO składa doniesienie do prokuratury ws. Misiewicza

PO składa doniesienie do prokuratury ws. Misiewicza

Dodano:   /  Zmieniono: 
Antoni Macierewicz, Bartłomiej Misiewicz
Antoni Macierewicz, Bartłomiej Misiewicz Źródło: Newspix.pl / KAROL SEREWIS
Platforma Obywatelska składa do prokuratury wniosek ws. afery Bartłomieja Misiewicza. Partia uważa, że „zasiada on w rządzie PGZ w sposób nielegalny”.

– Platforma Obywatelska składa doniesienie w sprawie rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza. Chodzi o działania na szkodę Skarbu Państwa, ten człowiek sprawuje cztery kluczowe funkcje, to jest sprawa bulwersująca – mówił na konferencji prasowej poseł Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec.

Posłowie PO przekonywali, że szef gabinetu Ministerstwa Obrony Narodowej powinien mieć wykształcenie wyższe oraz 7-letnie doświadczenie, jak wynika z rozporządzenia. – Jak wiemy, Bartłomiej Misiewicz takich wymagań nie spełnia – mówią przedstawiciele PO. 

– To, co się dzieje w resorcie MON w ciągu ostatnich miesięcy, to jeden wielki skandal i karuzela stanowisk – mówił Cezary Tomczyk podczas briefingu. – Prokuratura powinna ustalić, czy Misiewicz ma prawo do tego, aby być szefem gabinetu politycznego ministra obrony. Rozporządzenie nie pozostawia żadnych wątpliwości: szef gabinetu musi legitymować się wykształceniem wyższym i posiadać przynajmniej 7 lat doświadczenia – kontynuował.

Statut w PGZ

Do tej pory, aby zostać członkiem rady nadzorczej trzeba było odbyć kurs dla członków rad nadzorczych oraz posiadać wykształcenie wyższe. Bartłomiej Misiewicz, który objął właśnie podobną funkcję w PGZ, nie posiada ani jednego ani drugiego. Jak zatem mogło do tego dojść? Pomogła zmiana treści statutu spółki, której dokonano kilka dni temu.

Czytaj też:
Specjalnie dla Misiewicza zmieniono statut w PGZ

„Kończę studia licencjackie”

7 września na antenie TVN24 Bartłomiej Misiewicz przyznał, że „kończy studia licencjackie”. Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz, którego niedawno odznaczono Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju, został członkiem rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Misiewicz poinformował, że współpracuje z Antonim Macierewiczem od 10 lat. Zdradził również, że „kończy studia licencjackie”. Zapytany o kurs na członka rady nadzorczej stwierdził, że w PGZ nie ma takiego obowiązku. – W spółkach, które są podległe PGZ nie jest wymagane posiadanie takiego kursu – odparł.

Czytaj też:
Misiewicz w radzie nadzorczej PGZ. "Kończę studia licencjackie"

Źródło: Wirtualna Polska, wprost.pl