Waszczykowski odpowiada na „tupolewizm”: Nie było afery

Waszczykowski odpowiada na „tupolewizm”: Nie było afery

Dodano:   /  Zmieniono: 12
Rządowy Embraer 170
Rządowy Embraer 170 / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski zaprzeczył, jakoby na pokładzie samolotu z polską delegacją wystąpiły jakiekolwiek problemy. Afera wybuchła po tym, jak pilot rządowego Embraera 175 odmówił startu, a zdarzenie opisał dziennikarz "Gazety Prawnej".

Jak informował dziennikarz Zbigniew Parafianowicz, premier Beata Szydło, wicepremier Mateusz Morawiecki, szef MON Antoni Macierewicz, szef MSZ Witold Waszczykowski, szef MSW Mariusz Błaszczak i jeden z najważniejszych oficerów w polskiej armii generał Marek Tomaszycki mieli odlecieć z Londynu przeciążonym samolotem.  – komentował.

Jak opisywał, po kilku minutach od podjęcia decyzji o powrocie jednym samolotem, rozpoczęły się nerwowe negocjacje, ponieważ okazało się, że nie wszyscy zmieścili się na pokład. Wtedy też okazało się, że samolot jest źle wyważony. Zaczęły się namowy, by poszczególne osoby zostały i poczekały na kolejny lot. W pewnym momencie do sporu włączył się także pilot. "Zirytowany wychodzi z kabiny i informuje, że nie poleci, dopóki problem nie zostanie rozwiązany" – relacjonował dziennikarz. W końcu, po niemal godzinie, ochotnicy opuścili pokład, a samolot ruszył w drogę do Polski.

Reakcja Waszczykowskiego

Informacje dziennikarza wywołały burzę w kraju. Jego relację skomentował także obecny na pokładzie embraera minister Waszczykowski. Przekonywał, że "to on siedział przy pani premier, a ten dziennikarz z tyłu i nic w porównaniu do niego nie słyszał". – Wyglądało to tak. Kilka miejsc w samolocie było wolnych. Zaproponowano więc dziennikarzom, by z nami polecieli, ale mieli duże bagaże i ostatecznie przesiedli się do CASY – opowiadał Waszczykowski. Podkreślił także, że nie ma potrzeby angażowania Komisji Badania Wypadków Lotniczych do tej sprawy. Podobny postulat zgłosiła Platforma Obywatelska.  – podsumował.

Czytaj także

 12
    • lotnik IP
      Waszczykowski za stery i niech lecą. Co zabraniać rozsądnym wycieczki.
      • Lucek XVI IP
        A później zaPiSdziałe durnie dziwią się i wściekają,gdy ktoś{jak b.Prezydent)powie głośno:a może Prezydent gdzieś poleci i problem sam się rozwiąże.
        Dotknięci syndromem pisuarum tremens lekceważą wszystkie normy,dlaczego nie miałby lekceważyć
        procedur?
        Tylko...ja rozumiem,że niektórzy z miłościwie nam rządzących mogą mieć wszystkiego dość,pomału widząc,że NIE DADZĄ RADY.Lecz wystarczy odejść z honorem,zamiast honorowo{?}lpaść na polu chwały.
        • fujara IP
          Gdyby nie daj Boze samolot rozbil sie w czasie powrotu a na pokladzie znajdowal sie spec od katastrof lotniczych szef MON Antoni Macierewicz kto by pozniej badal przyczyny,zwolywal komisje.Jak juz elita zostala bezradna rozsadny pilot uratowal sytuacje.
          • IRON MAN IP
            Nie było afery bo tym razem się udało...tylko nie ma miejscu w kalendarzu na kolejna miesięcznice i pieniędzy na kolejnych ekspertów od parówkolotów.