„Przeciw przemocy władzy. Dość wyzysku reprodukcyjnego”. Manifa przeszła ulicami Warszawy

„Przeciw przemocy władzy. Dość wyzysku reprodukcyjnego”. Manifa przeszła ulicami Warszawy

XVIII Manifa w Warszawie
XVIII Manifa w Warszawie / Źródło: Newspix.pl / KONRAD KOCZYWAS / FOTONEWS
Ulicami Warszawy po raz osiemnasty przeszła Manifa. W tym roku aktywistki walczące o prawa kobiet przemaszerowały przez centrum stolicy pod hasłem „Przeciw przemocy władzy. Dość wyzysku reprodukcyjnego”. Demonstracje odbyły się też w innych miastach Polski, m.in we Wrocławiu czy Kielcach

twittertwittertwittertwitter

We wtorek organizatorki Manify z Porozumienia Kobiet 8 Marca prezentowały hasło. Wskazały, że nie dotyczy ono jedynie obecnie rządzących Polską, ale odnosi się do systemu, w którym istnieje opresja wobec wykluczonych poprzez „ubóstwo oraz nierówności”. „Manifa to nie jest tylko walka o prawa kobiet, to walka o prawa wszystkich osób marginalizowanych – migrantek i migrantów, uchodźczyń i uchodźców, osób LGBTQIA+, osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunek i opiekunów, osób z mniejszych miejscowości i wsi, osób zatrudnionych bez umów lub na śmieciówkach, bezrobotnych, samodzielnych matek, osób starszych. Manifa to opór przeciwko władzy i kapitałowi. Przeciwko władzy, która sprzedaje nasze prawa” - wskazano na Facebooku Manify. Władzą w rozumieniu organizatorek demonstracji to także wspólnoty wyznaniowe czy pracodawcy.

Sprzeciw Porozumienia Kobiet 8 Marca wywołały także decyzje rządu o zniesieniu finansowania in vitro przez państwo, problemy ze standardami okołoporodowymi czy rezygnacja z dostępności bez recepty tzw. antykoncepcji awaryjnej. W ocenie organizatorek Manify jest to przejaw represji wobec kobiet w zakresie zdrowia reprodukcyjnego.

Trasa tegorocznego marszu przebiegała z Placu Defilad, Marszałkowską, Alejami Jerozolimskimi, Nowym Światem, Świętokrzyską i Marszałkowską znów na Plac Defilad.

Źródło: Facebook
 101
  • Karola   IP
    Każdy ma swoje poglądy i wszystkie szanuję naprawdę. Jestem jednak młoda kobietą, mieszkam w Polsce i nie chcę jej opuszczać. To co się dzieje trochę mnie niepokoi. Chciałabym aby prawa kobiet w Polsce by respektowane abyśmy się nie musiały bać o nasze jutro. To chyba nic złego prawda? Dlatego odpisałam deklarację na http://koalicjamamprawo.pl/ i mam nadzieję, że wszystko się niedługo wyjaśni.
    • grendel   IP
      Polska znalazła się na 3. miejscu zestawienia krajów UE pod względem różnicy zarobków kobiet i mężczyzn. Według cytowanego przez Światowe Forum Ekonomiczne Eurostatu różnica w pensjach godzinowych wynosi u nas jedynie 6,4 proc.

      Największy rozstrzał w stawkach godzinowych brutto kobiet i mężczyzn zanotowano natomiast w Estonii - wynosi on tam aż 29,9 proc. Podobnie źle sytuacja wygląda w Austrii (22 proc.), Czechach (21,6 proc.) i na Słowacji (19,8)
      World Economic Forum
      Polskę pod względem sprawiedliwości w tym zakresie wyprzedają jedynie Słowenia (3,2 proc) i Malta (5,1 proc.)

      Średnia europejska wynosi 16,4 proc. różnicy zarobków, oczywiście na korzyść mężczyzn.

      Jak zauważa WEF żaden kraj w UE nie może pochwalić się równymi zarobkami płci, ale sytuacja w Europie wygląda lepiej niż na świecie.
      • zenka   IP
        Akurat te baby nie musza o nic walczyc chciały by ale nikt z nimi nie chce
        • mtom123   IP
          Przysięgam na wszystkie świętości nie wyzyskiwać reprodukcyjnie żadnej nowoczesnej kobiety i feministki. Drogie Panie wyzyskujcie się samodzielnie.
          • Jan Stańczyk   IP
            skundlone lewactwo , na 100% , 90% bab nie wie o co chodzi .reagują jak psy Pawłowa !!!! I tak wielka,mała manifa występuje przeciw demokracji .Od paradoks lewactwa !!!!!!!!!

            Czytaj także