Tusk przed komisją ds. Amber Gold? Jeszcze nie został wezwany, Suski już nie jest pewien, czy się stawi

Tusk przed komisją ds. Amber Gold? Jeszcze nie został wezwany, Suski już nie jest pewien, czy się stawi

Marek Suski i Małgorzata Wassermann
Marek Suski i Małgorzata Wassermann / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
– Sądzę, że Donald Tusk ma jakieś powody, żeby uchylać się przed stawieniem przed komisją ws. Amber Gold – stwierdził na antenie RMF FM Marek Suski, który zasiada w sejmowej komisji badającej piramidę finansową. Co ciekawe, swoją opinię wygłosił, mimo że komisja jeszcze nie podjęła formalnej decyzji o wezwaniu byłego premiera.

Prowadzący pytał zasiadającego w komisji ds. Amber Gold posła, czy komisja nawiązała już kontakt z przewodniczącym Rady Europejskiej i czy zaczęto już ustalać termin przesłuchania. – Może ma pan rację, bo to trzeba na dwa lata przed się zapisywać w kolejce – odpowiedział ironicznie Suski. Dodał, że tak naprawdę komisja jeszcze się z byłym premierem nie umówiła, ponieważ nie został jeszcze wyznaczony wniosek o przesłuchanie Donalda Tuska.

– Jak będzie podjęta uchwała, a to musi stać się większością głosów, wtedy przystąpimy ewentualnie do zaproszenia Donalda Tuska przed komisję śledczą – mówił polityk. Jak podkreślił, komisja nie ma obowiązku ustalać terminu z zainteresowanym. Dodał, że jeżeli ktoś będzie się uchylał przed stawieniem się przed komisją, zostanie skierowany wniosek do sądu o ukaranie go. – Sądzę, że Donald Tusk ma jakieś powody, żeby się uchylać – ocenił Suski, ale dodał, że nie chce przesądzać, o co chodzi. W ostatnim czasie przewodniczący Rady Europejskiej nie stawił się na wezwanie prokuratury.

Czytaj też:
Prokuratura: Wezwanie Donalda Tuska wysłano 1 marca. Rzecznik szefa RE: Nie stawi się

Tusk a Amber Gold

Polityk komentował także ewentualne powiązania byłego premiera z aferą Amber Gold. – Podejrzewam, że uczestniczył w tej aferze, przynajmniej w charakterze osoby, która ostrzegając syna pozwoliła, żeby w jakimś sensie nastąpiła ucieczka z pieniędzmi. To jedna sprawa, a druga rzecz, to Donald Tusk – delikatnie mówiąc – mijał się z prawdą mówiąc, że nic nie wiedział na temat tej afery przed powiadomieniem go w 2012 roku przez ABW, ponieważ świadkowie zeznali, że jednak wiedział i nawet znał szczegóły tej sprawy – stwierdził poseł PiS. – Marek Belka opowiadał, że Donald Tusk wiedział, że np. opieszale działa prokuratura – wyjaśnił. – Myślę, że Tusk miałby ciężko się wytłumaczyć z „zaników pamięci” w tej sprawie – podsumował.

Czytaj też:
„Są zeznania, które obciążają Michała Tuska”. Syn byłego premiera stanie przed komisją ds. Amber Gold

Źródło: RMF FM
+
 15

Czytaj także